Choroba 66

Z prof. Magdaleną Olszanecką-Glinianowicz, prezesem Polskiego Towarzystwa Badań nad Otyłością, rozmawia Lucyna Krysiak 

Z nadmierną wagą ciała zmaga się już co drugi dorosły Polak i co trzecie dziecko w wieku szkolnym.

Nie zmaga się tylko choruje na nadwagę lub otyłość. W Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób otyłość jest chorobą o kodzie E66 i biorąc pod uwagę częstość jej występowania, najwyższy czas zmienić narrację na ten temat. Jeśli chorzy, lekarze i politycy nie zaczną postrzegać otyłości jako choroby nie stworzymy skutecznego systemu jej leczenia. W żadnej innej chorobie lekarz nie mówi pacjentowi: „proszę coś ze sobą zrobić, iść do dietetyka, jeść mniej i więcej się ruszać, nie będzie operacji, jeśli pan nie schudnie”.

Otyłość jest chorobą nie tylko samą w sobie, ale także przyczyną powikłań metabolicznych: niealkoholowe stłuszczenie wątroby, stany przedcukrzycowe i cukrzyca typu 2, nadciśnienie tętnicze, miażdżyca i jej konsekwencje, dna moczanowa, glomerulopatia indukowana otyłością, zaburzenia hormonalne upośledzające płodność, nowotwory. Inne następstwa to zmiany zwyrodnieniowe stawów kolanowych, skokowych, kręgosłupa, refluks i przepuklina rozworu przełykowego, zespół bezdechu sennego, kamica pęcherzyka żółciowego, nietrzymanie moczu, astma, zespół hipowentylacji. Nie można zapomnieć o konsekwencjach psychologicznych takich jak obniżona samoocena, lęk, depresja.

To długa lista groźnych powikłań, gdzie szukać przyczyn otyłości?

Do otyłości zawsze prowadzi dodatni bilans energetyczny, czyli, nadmierne spożycie energii w stosunku do jej wydatkowania w postaci aktywności fizycznej. Jednak przyczyny są różne. Środowiskowe wiążą się ze zmianą nawyków żywieniowych i rodzajem spożywanych pokarmów oraz brakiem ruchu, a także rozładowanym poprzez jedzenie stresem. U około 2 proc. chorych na otyłość dodatni bilans energetyczny może być wynikiem zaburzeń hormonalnych (zespół Cushinga, uszkodzenie podwzgórza czy długotrwała, nieleczona niedoczynność tarczycy). Także niektóre leki stosowane w chorobach przewlekłych mogą powodować hiperfagię, np. glikokortykosteroidy, neurolpetyki atypowe, pochodne sulfonylomocznika i insulina. Ważną przyczyną nadmiernego spożycia pokarmów są zaburzenia emocjonalne – obniżenie samooceny, nastroju, zaburzenia depresyjne, nieumiejętność adekwatnego zaspokajania potrzeb psychicznych oraz zaburzenia odżywiania (zespół nocnego jedzenia, kompulsywnego jedzenia i uzależnienia od jedzenia).

Osoby z tym problemem sięgają po cudowne diety, parafarmaceutyki, zioła.

To dlatego, że chorzy są pozostawieni samym sobie, bo diabetolog leczy cukrzycę, kardiolog – serce, a lekarz rodzinny nie ma czasu, żeby podjąć adekwatne działania. Pacjenci zmagający się z tym problemem stają się podatni na przekaz o cudownych dietach, reklamy suplementów czy działania osób oferujących im szybkie schudnięcie. Ta grupa chorych najczęściej pada ofiarą oszustów i wydaje pieniądze na pseudo-leczenie, które tylko pogarsza ich stan zdrowia. Leczeniem otyłości powinni się zajmować lekarze posiadający odpowiednie kompetencje, we współpracy z dietetykami, psychologami i fizjoterapeutami.

Lekarskie Towarzystwo Naukowe, Gazeta Lekarska, Nr 04, Kwiecień 2022.

Rzecz o medycynie narracyjnej

Słowo jest lekarstwem przywracającym człowieczeństwo

Po jednej stronie zamknięci w cierpieniu pacjenci. Niezdolni do uwolnienia swoich wewnętrznych przeżyć i tkwiących w nich opowieści doświadczanych chorób. Posługujący się „zranioną narracją”. Po drugiej stronie – wyrośli w duchu kartezjańskiego dualizmu lekarze, skupieni na jednostce chorobowej. Przyjmujący nierzadko założenie, że jedynie radykalne odcięcie się od spraw pacjentów po wyjściu ze szpitala oddala ich od wypalenia zawodowego.             – Pomiędzy lekarzami a pacjentami przez wieki tworzony jest pewnego rodzaju las, w którym kryją się uprzedzenia, wzajemne lęki, podejrzenia. Ten las trzeba wytrzebić i dostać się do polany. Polany, na której zimny skalpel i wrażliwość idą w parze. Bo choroba ciała jest także chorobą duszy – mówi prof. Dr hab. Aleksander Woźny z Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej UWr, autor książek z zakresu medioznawstwa , teorii kultury i literatury, piewca raczkującej wciąż w Polsce medycyny narracyjnej. I o niej właśnie w rozmowie z Magdaleną Janiszewską.

Jak to się stało, że profesor osadzony w świecie literatury, specjalizujący się w komunikacji społecznej, zainteresował się medycyną narracyjną?

Około 10 lat temu trafiłem na konferencję poświęconą medycynie paliatywnej, zorganizowaną przez Uniwersytet Medyczny im. Piastów Śląskich we Wrocławiu. To właśnie tam zetknąłem się po raz pierwszy z opowieściami matek, które mówiły o śmierci swoich dzieci z powodu choroby onkologicznej. Po raz pierwszy usłyszałem też historie opowiadane przez absolutnie niezwykłych lekarzy, „korczakowskich” lekarzy. Robiących wszystko, by umierający pacjenci mogli odejść spokojnie i godnie. Zachowałem w pamięci historię przywołaną wówczas przez czeskie pielęgniarki, a dotyczącą pacjentki w stanie terminalnym. Kobieta pragnęła spotkać się przed śmiercią z synem, tyle że on nie był tym zainteresowany. Nie przyjechał do szpitala, choć pielęgniarki dzwoniły do niego dwukrotnie. Podczas drugiej rozmowy telefonicznej kobiety zapytały syna, jaka potrawę mama lubi najbardziej. Odpowiedział, że sok ze świeżych truskawek. Sęk w tym, że była zima. W sklepach pustki. Mimo to pielęgniarki zdobyły jakimś cudem te truskawki i kilka kropel soku podały do ust pacjentki. Na twarzy kobiety po raz pierwszy zagościł uśmiech. Kilka godzin później zmarła, pogodzona ze sobą i światem. Ta historia pokazuje, że nawet w ekstremalnych sytuacjach można pomóc – drobnym gestem, słowem, rozmową, dotknięciem dłoni…

I tym właśnie zajmuje się medycyna narracyjna? Bo emocje to przecież domena psychologii i psychoterapii. W czym można doszukać się różnic?

Medycyna narracyjna – w odróżnieniu od psychologii i psychoterapii – stawia w centrum słowo, narrację, czyli opowieści. W jej przypadku ważna jest literatura, za pośrednictwem której zamknięci w cierpieniu pacjenci, posługujący się kalekim językiem, niezdolni do wysłowienia doświadczonego bólu otwierają się. To zaś pozwala lekarzowi przełożyć na swój język opowiedzianą historię. W przypadku medycyny narracyjnej chodzi bowiem o to, że medycy także powinni się uczyć, jak rozmawiać z pacjentami. Jak nawzajem się rozumieć. Człowiek cierpiący nie jest w stanie mówić o swoich przeżyciach otwarcie. Takie doświadczenia mieli na przykład amerykańscy lekarze z weteranami wojennymi, którzy po odbyciu misji w Iraku czy Afganistanie całkowicie zamknęli się w sobie. Dzięki „Iliadzie” Homera, którą jeden z tamtejszych lekarzy in odczytywał, mogli wysłowić to, co w nich tkwiło. A stało się tak, bo zetknęli się i przeżyli historię Achillesa oraz innych bohaterów eposu.

Czy dobrze rozumiem, że medycyna narracyjna ukierunkowana jest na pacjenta? A słowo może być tak samo skutecznym lekarstwem jak farmakologia?

Tak, medycyna narracyjna ukierunkowana jest na pacjenta – człowieka zamkniętego w cierpieniu, zestresowanego dodatkowo kontaktem ze szpitalem i lekarzem posługującym się fachową terminologią. Prawda jest taka, że chory „czyta” lekarza, „bada” jego słowa, gesty, mimikę, wyraz twarzy. Jeśli po drugiej stronie nie spotyka się z empatią, zamyka się jeszcze bardziej.

Dr Rita Charon z ośrodka Columbia University – internistka i literaturoznawca, którą uważa się za twórczynię tej subdyscypliny medycznej – odwołuje się często do pewnego zdarzenia. Na jej oddziale pojawia się sparaliżowany pięćdziesięcioletni pacjent na wózku inwalidzkim. Mężczyzna przedstawia siebie, swoje dolegliwości jak kartę choroby. Mówi o niedowładzie, rozszczepieniu aorty itd. Przyzwyczaił się, że właśnie to interesuje lekarza. Jak reaguje dr Charon? Odsuwa się od komputera, patrzy pacjentowi głęboko w oczy i mówi: „ Ja chcę posłuchać, co pan czuje”. Mężczyzna nie kryje zdziwienia i pyta: „To pani doktor chce ze mną rozmawiać?”. Wtedy właśnie następuje „tąpnięcie”, ponieważ dr Charon podpowiada pacjentom, jak opowiedzieć chorobę. Bo literatura mówi tzw. kodami, językiem ezopowym. To w zasadzie lekarstwo tak skuteczne jak farmakologia. Słowo jest lekarstwem przywracającym człowieczeństwo.

Lekarstwem także dla lekarzy?

Tak, bo medycyna narracyjna uwzględnia także element wypalenia zawodowego lekarzy. Zamiast całkowitego odcięcia się od pacjentów proponuje medykom rozumiejącą empatię. Jest taki stereotyp, wyrosły z kartezjańskiej filozofii, że okazywanie wrażliwości prowadzi szybko do wypalenia. System edukacji też robi wszystko, by odwrażliwić lekarza, oduczyć go współczucia. Tymczasem wypalenie następuje wtedy, gdy nie można opowiedzieć o swoich przeżyciach. A proszę pamiętać, że opowieści odblokowują, uwalniają także lekarzy.

Prowadziłem kiedyś warsztaty dla specjalistów medycyny paliatywnej, onkologów i pielęgniarek. Krzesła były ustawione w kręgu, zdjęliśmy plakietki, mówiliśmy do siebie po imieniu, by wykluczyć poczucie wyższości. Zaproponowałem uczestnikom wspólny odczyt mojego ulubionego wiersza Rilkego pt. „Pantera”. Mówi on o pięknie dzikiego stworzenia zamkniętego w klatce. A potem zadałem pytanie: „Czy doświadczyli państwo takiej sytuacji z pacjentem, który zamknięty w cierpieniu, nie był w stanie wyzwolić się z takiej klatki?”. Odezwały się dwie panie doktor. Na kanwie wiersza opowiedziały wstrząsające historie, w których były bezradne. Płakały, bo wydobyły na światło dzienne tkwiące w nich od lat emocjonalne zadry. Wszystko za sprawą literatury.

Polecam książkę „Będzie bolało” autorstwa Adama Kaya, byłego lekarza stażysty w Wielkiej Brytanii, który – pomimo wielkiej pasji – porzucił medycynę i został komikiem. Ta opowieść pokazuje, że jeśli lekarz będzie uciekał przed umierającym pacjentem i nie dostrzeże wołania drugiego człowieka, to po powrocie do domu padnie na łóżko i będzie płakać.

Literatura może być więc pomostem pomiędzy lekarzem a pacjentem?

Pomiędzy lekarzami a pacjentami przez wieki tworzony jest pewnego rodzaju las, w którym kryją się uprzedzenia, wzajemne lęki, podejrzenia. Ten las trzeba wytrzebić i dostać się do polany. Polany, na której zimny skalpel i wrażliwość idą w parze. Bo choroba ciała jest także  chorobą duszy. Trzeba połączyć to, co zostało rozłączone. Tak, by na tej polanie znalazł się lekarz zainteresowany chorym (a nie tylko chorobą) i pacjent, który bez reszty ufa lekarzowi.

Jest taki stereotyp, że pacjent woli profesjonalistę niż człowieka, który będzie się nad nim rozczulał. Ale dlaczego wysokiej klasy specjalista nie może być jednocześnie osobą wrażliwą? W nurcie medycyny narracyjnej kartezjański podział na umysł i ciało nie istnieje. A twórczyni tej subdyscypliny dr Rita Charon mówi lekarzom: „Porozmawiaj z pacjentem o jego życiu, a później załóż mu kartę alternatywną. Napisz o nim kilka zdań, spróbuj też opisać to, co jest istotą jego egzystencji”.

Karta alternatywna pacjenta? W warunkach polskiej ochrony zdrowia, gdzie lekarz może poświęcić pacjentowi zaledwie kilka minut, jest to w ogóle możliwe?

W Stanach Zjednoczonych lekarz też ma zaledwie kilka minut (7-15) dla jednego pacjenta. Mimo to medycyna narracyjna jest wprowadzana. Co więcej, przeżywa dynamiczny rozkwit również w krajach skandynawskich. Tu nie trzeba ani drogiej farmakologii, ani nowoczesnych technologii. Najtrudniejsze wydaje się być przesunięcie w naszej świadomości. Przesunięcie polegające na tym, by w pacjencie zobaczyć człowieka. I nie przechodzić od razu do jednostki chorobowej. Znam lekarza, który do swoich pacjentów wychodzi na korytarz i wszystkim podaje tam rękę. Wypracował swoją własną metodę na pierwszy kontakt z pacjentami. Oczywiście są też medycy, którzy nie nazywając tego i nie uświadamiając sobie, stosują medycynę narracyjną. Poznaję ich coraz więcej.

Zdaje się, że tematyka medycyny narracyjnej jest w Polsce stosunkowo mało rozpoznana, a w realiach szpitalnych, czy w świadomości społecznej prawie nieobecna…

Marzą mi się szeroko zakrojone działania w szpitalach, na akademiach medycznych, w izbach lekarskich, a nawet w szkołach. Od kilku lat prowadzę warsztaty z medycyny narracyjnej, które w czasie pandemii zmieniły się w webinaria. Ostatnio prowadziłem takie spotkanie, w styczniu tego roku, z lekarzami z Dolnego Śląska. Zorganizowała je Komisja Kształcenia Dolnośląskiej Rady Lekarskiej. Cieszyło się ono ogromną popularnością i potwierdziło, jak bardzo ten temat interesuje lekarzy. I to nie tylko tych, którzy są bliscy wypalenia zawodowego czy tych, którzy uświadamiają sobie, że medycyna narracyjna może się stać swoistym katharsis, rodzajem oczyszczenia. Za ogromnie ważne uważam rozpoczęcie kursów z medycyny narracyjnej w covidowej rzeczywistości. Bo trwająca pandemia to nowe otwarcie w relacji lekarz – pacjent.

Prof. Dr hab. Aleksander Woźny

Kierownik Zakładu Medioznawstwa, Instytut Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej, Uniwersytet Wrocławski. Antropolog kultury, literaturoznawca, filozof i medioznawca. W 2020 r. wydał autorską książkę pt. „Scenariusze kultury w mediach i w medycynie narracyjnej”.

Praktyka Lekarska, rzecz o medycynie narracyjnej, Gazeta lekarska,        Nr 04, Kwiecień 2022.

Różne oblicza stresu pourazowego

„Różne oblicza stresu pourazowego” – cytat z listów do redakcji miesięcznika „O czym lekarze Ci nie powiedzą”, Numer 4, kwiecień 2022:

„Droga Redakcjo,

Bardzo wiele osób wokół mnie zaangażowało się w pomoc uchodźcom z Ukrainy, a moja rodzina również gości kilka osób u siebie. Sporo się ostatnio mówi o tym, jak pomagać im mądrze i o syndromie stresu pourazowego PTSD, na który cierpią. Zastanawiam się, czy osoby go przeżywające mogą mieć wręcz skrajnie różne objawy? Na przykład jedna osoba dużo mówi i chętnie opowiada o swoich przeżyciach, a inna jest np. ciągle podenerwowana, wszystko ją drażni i wybucha z byle powodu. Jakie mogą być objawy PTSD?        Ilona

Redakcja:   Zgodnie z najnowszym wydaniem Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób  ICD-10 o zespole stresu pourazowego (PTSD, post-traumatic stress disorder) mówimy, jeśli u kogoś pojawią się objawy z 3 kategorii: ponownego przeżywania wydarzenia traumatycznego (wspomnienia, retrospekcje, koszmary), któremu towarzyszą uczucie strachu, grozy i dolegliwości fizyczne; unikanie myśli i wspomnień o wydarzeniu albo aktywności, sytuacji czy osób o nim przypominających; postrzeganie bieżącej sytuacji jako zagrażającej poprzez nadmierną czujność, pobudliwość i nadmiarowej reakcji na bodźce (np. huk petardy). Jakie jest fizyczne podłoże takich dolegliwości? Kiedy wspomnienia traumatycznego wydarzenia jest żywe, poziom adrenaliny jest stale wysoki – dana osoba może być nadmiernie czujna, podenerwowana i nie potrafi się zrelaksować.

Wspomnienia przetwarzane są przez hipokamp w mózgu, ale hormon stresowy, jakim jest adrenalina, może w pewien sposób blokować przetwarzanie wrażeń i przeżyć o minionym zdarzeniu, co powoduje pewne zapętlenie i zatrzymanie, skutkujące nawrotami i koszmarami. Wśród uczuć, które doświadczają osoby z PTSD wymienia się: rozpacz, przygnębienie, lęk, złość, poczucie winy, uczucie strachu i paniki, poddenerwowanie, nadmierną czujność, apatię, depresję, a także fizyczne objawy, takie jak – ból, biegunka, bóle głowy, kołatanie serca i bezsenność. Niektóre osoby mogą również w takich momentach nadużywać substancji psychoaktywnych (alkohol, narkotyki, leki).

W towarzyszeniu takim osobom ważna jest cierpliwość, wyrozumiałość, unikanie narażania ich np. na bodźce wyzwalające (mogą to być obrazy w telewizji lub w Internecie) oraz … dystans do samego siebie. Zachowania osoby z traumą mogą być przeróżne i zmieniać się z biegiem czasu, jeśli np. bywa nieprzyjemna, zamknięta albo rozdrażniona i łatwo się unosi – dobrze jest nie brać tego do siebie.

Zespół stresu pourazowego PTSD (od ang. post-traumatic stress disorder) – zaburzenie psychiczne będące formą reakcji na skrajnie stresujące wydarzenie (traumę), które przekracza zdolności danej osoby do radzenia sobie i adaptacji. Pośród tego rodzaju wydarzeń wymienia się działania wojenne, katastrofy, kataklizmy żywiołowe, wypadki komunikacyjne, bycie ofiarą napaści, gwałtu, molestowania, uprowadzenia, tortur, uwięzienia w obozie koncentracyjnym, ciężkie, trudne doświadczenie po zażyciu substancji psychoaktywnej, otrzymanie diagnozy zagrażającej życiu choroby itp.

Typowymi objawami PTSD są: napięcie lękowe, uczucie wyczerpania, poczucie bezradności, doświadczanie nawracających, gwałtownych mimowolnych wspomnień traumatycznego wydarzenia, flashbacków, halucynacji lub koszmarów sennych o tematyce związanej z doznaną traumą oraz unikanie sytuacji kojarzących się z doznaną traumą (np. doznawszy traumatyzującego wypadku samochodowego osoba z PTSD odczuwa silny lęk przed środkami transportu lub prowadzeniem samochodu i unika tego). Nierzadko początek zaburzenia występuje po okresie latencji, który może trwać od kilku tygodni do kilku miesięcy. Przebieg PTSD ma charakter zmienny, ale w większości przypadków można oczekiwać ustąpienia objawów.

Zaburzenia pokrewne zespołowi stresu pourazowego

Z historii wojen znane są różne określenia pokrewne zespołowi stresu pourazowego, takie jak: zespół stresu bojowego, nerwica okopowa (ang. trench neurosis), drażliwe serce (ang. soldier’s heart), szok wywołany wybuchem (ang. shell shock). Opisywano także zaburzenia psychiczne związane przebywaniem w obozach zagłady – syndrom KZ.

Obraz kliniczny

Na obraz kliniczny zespołu stresu pourazowego składają się następujące objawy:

Epidemiologia

Szacuje się, że od 3 do 6% osób należących do populacji ogólnej cierpi na PTSD. Po przebyciu poważnego urazu PTSD rozwija się w 10–20% przypadków. Prawdopodobieństwo rozwinięcia się PTSD wzrasta wraz z ciężkością przeżytej traumy. Ogółem wśród ofiar przestępstw kryminalnych częstość występowania PTSD wynosi około 12%. Wśród napadniętych i zgwałconych kobiet wystąpienie PTSD odnotowuje się w 35% przypadków. Wśród amerykańskich weteranów wojny w Wietnamie PTSD zdiagnozowano u 30% mężczyzn i 26% kobiet. W przypadku ocalałych uczestników niektórych katastrof zbiorowych ryzyko wystąpienia PTSD sięga 57%. Według polskich badań, PTSD stwierdzono u 71% byłych więźniów politycznych okresu stalinowskiego. Inne polskie badania ujawniły, że objawy KZ-syndromu (związanego z przebywaniem w obozie zagłady) występowały u 83–85% byłych więźniów. PTSD występuje u około 30% osób, które przeżyły II wojnę światową w Polsce.

Przebieg

Typowo objawy PTSD ujawniają się z opóźnieniem w stosunku do traumatyzującego zdarzenia. Opóźnienie to w każdym przypadku ma różną długość, może wynieść zaledwie tydzień, ale może też wynieść nawet 30 lat. U osób, u których po traumie doszło do wystąpienia objawów PTSD i które nie były leczone, w około 30% przypadków dochodzi do samoistnego ustąpienia objawów, w około 40% przypadków utrzymują się łagodne objawy, w około 20% przypadków utrzymują się objawy o umiarkowanym nasileniu, zaś u około 10% objawy nie łagodnieją lub nasilają się z czasem. Przeciętnie, w ciągu roku od zachorowania około 50% osób powraca do zdrowia. Tym niemniej, im dłużej objawy utrzymują się, tym mniejsze są szanse na ich samoistne ustąpienie i tym bardziej zalecane jest podjęcie leczenia.

Leczenie

Leczenie adekwatne do rozpoznanych zaburzeń – depresji, zaburzeń afektywnych, myśli samobójczych.

Leczenie PTSD w zależności od nasilenia i uporczywości objawów może obejmować psychoterapię oraz farmakoterapię.

Ze względu na efektywność, zaleca się, żeby metodami pierwszego wyboru były psychoterapie skoncentrowane na traumie (ang. trauma-focused psychotherapies), a dopiero potem leki (np. jeśli terapia jest zbyt trudna dla pacjenta).

Psychoterapia

Najprawdopodobniej terapie oparte na ekspozycji i skoncentrowane na traumie, będą odznaczać się największą skutecznością – ich efekty są również najlepiej udokumentowane. Najsilniejsze dowody stoją za terapiami ekspozycyjnymi – szczególnie za terapią przedłużonej ekspozycji (ang. prolonged exposure) oraz terapią poznawczo-behawioralną, w tym terapią poznawczo-behawioralną skoncentrowaną na traumie (ang. trauma-focused CBT).

Psychoterapia a problemy ze snem

Większość pacjentów z PTSD ma problemy ze snem, a wielu z nich – powtarzające się koszmary senne związane z traumą. Opracowane programy terapeutyczne opierają się najczęściej na dwóch typach technik: ekspozycji na treść koszmarów w wyobraźni (np. imaginal confrontation with nightmare contents – ICNC) lub reinterpretacji treści koszmarów (np. imagery rescripting and rehearsal – IRR).

Farmakoterapia

Lekami pierwszego rzutu w leczeniu PTSD są tzw. leki przeciwdepresyjne należące do grupy SSRI.

Z neuroleptyków, najczęściej, jako efektywny wymienia się rysperydon.

Nie pozwól żeby alergia zepsuła Ci wiosnę

Wiosna w powietrzu

Drzewa pączkują, rośnie trawa, a Ty świszczesz, kichasz i leje Ci się z nosa. Pąki pęcznieją, robi się pięknie, a Ty tego nie widzisz, bo zbyt swędzą Cię łzawiące oczy. Chcesz zakopać się w łóżku bo Twój układ odpornościowy wytwarza irytującą hiperreakcję na pyłki drzew, co sprawia, że czujesz się, jakbyś miała/miał katar. Takie objawy mogą wystąpić o dowolnej porze roku     w reakcji na obecność sierści zwierzęcej lub kurzu.

Witaj w klubie ! Alergie, w tym wziewne (katar sienny), pokarmowe, skórne (takie jak egzema), znajdują się wśród najczęstszych schorzeń w Europie i USA. Aż 150 mln Europejczyków i ponad 50 mln Amerykanów cierpi z powodu przewlekłych alergii.

Definicja

Katar sienny, alergiczny nieżyt nosa – alergiczne lub sezonowe zapalenie błony śluzowej nosa to objawowe zapalenie błony śluzowej nosa wywołane reakcją IgE-zależną. Wskutek reakcji organizmu na alergen (głównie pyłki roślinimmunoglobuliny dróg oddechowych powodują uwalnianie drażniącej błonę śluzową nosa histaminy.

Odnośnie do kataru siennego używa się też pojęcia pyłkowica, które obejmuje alergiczne lub sezonowe zapalenie błony śluzowej nosa i spojówek wraz z dolegliwościami towarzyszącymi, jak napady astmy oskrzelowej, alergiczne reakcje skóry lub układu pokarmowego.

Innymi funkcjonującymi w obiegu określeniami schorzenia są: alergia pyłkowa, gorączka sienna, uczulenie sienne.

Występowanie

Alergiczny nieżyt nosa dotyka około 20 % populacji ogólnej. Najczęściej występuje w wieku 5-40. Wielu chorych „wyrasta” z alergii po 30 roku życia.

Nieżyt pyłkowy nosa ujawnia się pomiędzy 7 a 14 rokiem życia.

Do 6 roku życia istnieje zwiększone ryzyko wystąpienia astmy, po 6 roku życia występuje głównie ryzyko rozwoju alergicznego nieżytu nosa.

Występowanie kataru siennego wzrosło z 1 % na początku XX wieku do 20 % na początku XXI wieku.

Hipoteza higieniczna

Przyczyną alergii jest upośledzenie układu odpornościowego, nadmiernie reagującego na  szkodliwe obce cząsteczki, postrzegane jako zagrożenie. Co powoduje ze system immunologiczny staje się nadreaktywny? Coraz więcej prac medycznych łączy alergie z zaburzeniami w obrębie mikrobiomu – obecnością lub nieobecnością  kluczowych szczepów bakterii i innych drobnoustrojów, stanowiących istotny element systemu immunologicznego. Zgodnie z „hipotezą higieniczną” dzieci z większą liczbą starszego rodzeństwa najrzadziej doświadczają kataru siennego. W ciągu ostatniego wieku zmniejszania się rodziny, poprawy wyposażenia gospodarstwa domowego i wyższych standardów w zakresie higieny osobistej nastąpiło ograniczenie możliwości przenoszenia infekcji w młodych rodzinach. Mogło to skutkować większym rozpowszechnieniem klinicznej ekspresji atopii, wcześniej objawiającej się u ludzi zamożniejszych, jak to wydaje się mieć miejsce w przypadku kataru siennego.

Antybiotyki to oczywisty winowajca modyfikacji układu odpornościowego przez mikrobiom. Leki mające zabijać patogeny, dziesiątkują również drobnoustroje, na które nie powinny oddziaływać (zwane również dobrymi bakteriami).

Przyczyny – alergeny wziewne

Choroba wywołana jest uczuleniem na pyłek roślin, czyli męskich komórek rozrodczych roślin, unoszący się w powietrzu w porze kwitnienia. Głównym narządem reakcji alergicznej w pyłkowicy jest błona śluzowa nosa i spojówki oraz gardło i oskrzela, a osoby chore najczęściej są uczulone na pyłki traw i zbóż (około 80%), drzew (około 35%) i bylicy (8%).

Alergeny wziewne (inhalacyjne) – są to alergeny występujące w powietrzu, które dostają się do organizmu drogą wziewną.

Najczęściej spotykane alergeny wziewne to:

  • pyłki roślin wywołujące alergię szczególnie często i występujące w polskim klimacie w okresie od marca do października, głównie pyłki drzew wiatropylnych (np. brzozyolchywierzbytopolidębu), traw i zbóż (rośliny uprawne z rodziny traw) oraz chwastów (bylicykomosypokrzywy zwyczajnejbabki lancetowatej). W Polsce zdecydowanie częściej uczulają trawy i chwasty niż pyłki drzew, co związane jest z powszechnością tego typu roślinności i dłuższym okresem pylenia.
  • sierść zwierzęca – najsilniejsze właściwości uczulające wykazują alergeny kota (ponad 50% uczulonych na alergeny zwierzęce). W dalszej kolejności wymienia się alergeny psa, świnki morskiej, myszy i królika – wszystkie zawarte są tak w sierści i złuszczonym naskórku, jak i w wydzielinach (ślina) i wydalinach (mocz i kał) tych zwierząt.
  • kurz – jego potencjał alergizujący jest związany z istnieniem w nim roztoczy, ich odchodów lub fragmentów tkanek. Gatunkiem odpowiedzialnym zwykle za alergiczne właściwości kurzu jest Dermatophagoides pteronyssinus.

Objawy

Przebieg pyłkowicy zależy od właściwości indywidualnych chorego. Mogą przeważyć dolegliwości ze strony oczu lub dolegliwości ze strony nosa.         Oba narządy mogą być dotknięte pyłkowicą w równym stopniu:

  • wodnisty katar nosa, swędzenie nosa, zatkanie nosa,
  • kichanie,
  • zaczerwienione i swędzące oczy, łzawienie oczu.

Nasilenie jej objawów w sezonie pylenia ma ścisły związek z aktualnym stężeniem uczulającego pyłku w powietrzu.

Do objawów alergii należy uczucie zmęczenia które może wpływać niekorzystnie na dzieci w wieku szkolnym oraz pracujące osoby dorosłe.

Uwalniana z komórek tucznych histamina pobudza obwodowe nerwy czuciowe, powodując napady kichania. Ten i inne mediatory procesu zapalnego doprowadzają też do pojawienia się obfitej i wodnistej wydzieliny z nosa, zwanej katarem siennym. Wszystkiemu towarzyszy blokada nosa będąca odczuwalnym skutkiem obrzęku błony śluzowej oraz uporczywy świąd.

Choć objawy nosowe pyłkowicy są najczęstsze, nie należą do jedynych. Chorzy mogą cierpieć również na alergiczne zapalenie spojówek (świąd, pieczenie i przekrwienie spojówek, łzawienie oczu i obrzęk powiek), astmę pyłkową (napadowy, suchy kaszel) lub dolegliwości skórne (pokrzywka, obrzęk naczynioruchowy, zaostrzony przebieg atopowego zapalenia skóry).

Diagnostyka

Diagnostyka choroby obejmuje najczęściej wywiad, badanie przedmiotowe, testy skórne, ocenę przeciwciał IgE oraz próby prowokacyjne.

Diagnostyka różnicowa

Objawy alergicznego nieżytu nosa i alergicznego zapalenia spojówek przypominają objawy choroby przeziębieniowej. Infekcja wirusowa w odróżnieniu od alergii powoduje również bóle gardła i podwyższona temperaturę ciała. Katar nosa w infekcji jest gesty i zabarwiony na kolor żółty lub zielony podczas gdy w alergicznym nieżycie nosa występuje wodnista, śluzowa wydzielina.

Leczenie

W leczeniu stosuje się leczenie przyczynowe (eliminację alergenu oraz immunoterapię) lub leczenie objawowe (leki przeciwhistaminowe, obkurczające błonę śluzową, kortykosteroidy).

W terapii chorób alergicznych wywołanych aktywnością alergenów kluczową rolę odgrywają:

  • leczenie przyczynowe – immunoterapia swoista stosowana w chorobach atopowych w razie niemożności eliminacji alergenu. Wówczas podejmuje się próbę uzyskania niewrażliwości na czynnik uczulający na drodze tzw. odczulania swoistego. Polega ono na kontrolowanym podawaniu pacjentowi stopniowo zwiększanych dawek alergenu aż do momentu, gdy organizm chorego przestaje na niego reagować.
  • leczenie objawowe – stosowane powszechnie i z dużą doraźną skutecznością, zwłaszcza wśród pacjentów uczulonych na alergeny wziewne. Lekami pierwszego rzutu w terapii alergii są leki przeciwhistaminowe drugiej generacji. W odróżnieniu od leków przeciwhistaminowych I generacji, preparaty nie oddziałują na ośrodkowy układ nerwowy i nie wpływają na sprawność psychomotoryczną pacjentów. Wynika to z faktu, że cechuje je wyższe powinowactwo do receptora histaminowego H1.

Leki przeciwhistaminowe drugiej generacji (nazywane również niesedatywnymi lekami przeciwhistaminowymi) są pozbawione działania uspakajającego, typowego dla leków przeciwhistaminowych pierwszej generacji. Naleza do nich: cetyryzyna (Zyrtec), loratadyna (Claritin), desloratadyna (Aerius). Leki te oddziałują na ten sam układ produkcji histaminy w organizmie, który generuje objawy alergii. Jednak w mniejszym stopniu  przekraczają barierę krew-mózg,  a zatem w ich przypadku zgłasza się mniej działań niepożądanych.

Czy chrapanie to choroba czy tylko decybele?

Chrapanie – wibracja języczka i podniebienia miękkiego podczas wdechu. Najczęściej występuje podczas snu. Choć nie zagraża życiu, może być objawem groźnego bezdechu sennego. W czasie chrapania natężenie dźwięku może sięgać 85 decybeli, co w sposób oczywisty może utrudniać sen osobie dotkniętej tym problemem i innym, śpiącym w pobliżu.

Dla porównania poziom natężenia dźwięku:

60 dB – odkurzacz

70 dB – wnętrze głośnej restauracji

80 dB – głośna muzyka w pomieszczeniach, trąbienie

90 dB – ruch uliczny

Chrapanie jest bardzo powszechne. Wszyscy chrapiemy od czasu do czasu.          Ocenia się, że około 30% dorosłych ludzi chrapie. Częstotliwość rośnie wraz z wiekiem. Może być dziedziczne.

Przyczyną chrapania jest utrudniony przepływ powietrza przez drogi oddechowe, co powoduje turbulencje wprawiające podniebienie i języczek w drgania. Dźwięk chrapania może pochodzić z różnych struktur anatomicznych dróg oddechowych, na przykład języczka podniebienia miękkiego, korzenia języka, gardła lub migdałków. Kiedy śpimy te struktury są zwiotczałe i wtedy dochodzi do chrapania.

W większości przypadków chrapanie nie ma przyczyny. Ale w niektórych przypadkach można znaleźć medyczne przyczyny chrapania.. Do najczęstszych przyczyn należy: otyłość (ucisk tkanki tłuszczowej na gardło), alergia (obrzęk ścian dróg oddechowych), niedoczynność tarczycy, powiększone migdałki oraz zatkany nos w wyniku przeziębienia, polipów nosa lub skrzywionej przegrody nosa. Przyczyną chrapania jest również osłabienie mięśniówki gardła w trakcie procesów starzenia się organizmu.

Czasami chrapanie jest wynikiem naszych złych nawyków jak picie alkoholu, palenie papierosów, używanie tabletek nasennych lub uspokajających. Czasami chrapiemy również wtedy kiedy śpimy na plecach.

Kiedy nasze chrapanie jest szkodliwe dla zdrowia? Kiedy odpowiesz „tak” na większość poniżej podanych pytań:

  1. Czy chrapiesz tak głośno, że słychać chrapanie przez zamknięte drzwi?
  2. Czy czujesz się w ciągu dnia zmęczony lub senny?
  3. Czy ktoś z domowników zaobserwował, że w czasie snu masz przerwy w oddychaniu?
  4. Czy leczysz się z powodu nadciśnienia tętniczego?
  5. Czy twoje BMI jest większe niż 35?
  6. Czy masz powyżej 50 lat?
  7. Czy masz obwód szyi powyżej 40 centymetrów

Jeśli większość odpowiedzi na zadane pytania jest pozytywna nie oznacza, że cierpisz na zespół bezdechu sennego ale ryzyko, że go masz jest większe.

Czy można przestać chrapać? Zastosuj się do następujących zaleceń:

  1. Zmień styl życia:
  • Utrzymuj wagę na zdrowym poziomie,
  • Regularnie zażywaj ruchu,
  • Pij mniej alkoholu,
  • Przestań palić albo zmniejsz ilość papierosów,
  • Zweryfikuj potrzebę używania leków nasennych i uspakajających.
  1. Śpij na boku – metoda piłki tenisowej: do spania założyć dopasowany T-shirt a pod niego piłkę tenisową (wtedy w trakcie snu piłka tenisowa uniemożliwia spanie na plecach).
  2. Jeśli masz alergię stosuj leczenie przeciw alergiczne a ponadto:
  • odkurzaj regularnie swoje mieszkanie,
  • jeśli masz alergię na zwierzęta futerkowe – nie pozwól spać psu lub kotu w twoim łóżku,
  • jeśli masz alergię na pyłki – nie susz prania na świeżym powietrzu w okresie pylenia.
  1. Zastosuj wyroby medyczne dostępne w aptece bez recepty polecane na chrapanie (takie, które rozszerzają nozdrza lub spraye, które działają na struktury gardła).
  2. Jeśli chrapiesz i w czasie snu masz przerwy w oddychaniu to powinieneś skontaktować się z laryngologiem w celu rejestracji snu i monitorowania bezdechu sennego. Zwłaszcza jeśli masz następujące objawy:
  • okresy bezdechu w czasie snu,
  • chrapiesz co najmniej 3 noce w ciągu tygodnia,
  • chrapiesz bardzo głośno,
  • czujesz się zmęczony w ciągu dnia,
  • zasypiasz za kierownicą,
  • budzisz się z bólem głowy i zatkanym nosem.

Diagnostyka bezdechu sennego:

Związek nadwagi i zespołu bezdechu sennego jest oczywisty. W czasie zespołu bezdechu sennego dochodzi do „zapadania dróg oddechowych” i przerw w oddychaniu. Następstwem tego jest niedotlenienie narządów organizmu, w tym życiowo ważnych jak mózg i serce.

Pierwszym krokiem w leczeniu chrapania jest diagnostyka, aby zbadać przyczynę chrapania i ustalić czy chrapaniu towarzyszą niebezpieczne przerwy w oddychaniu, czyli bezdechy. W tym celu wykorzystuje się screeningowe badanie nocne zwane pulsoksymetrią nocną. W trakcie badania w czasie jednej nocy monitorowane są parametry, na podstawie których można ocenić, czy następuje niedotlenienie organizmu.

Leczenie

Przede wszystkim likwidacja przyczyn chrapania: eliminacja używek oraz redukcja masy ciała u osób otyłych.

Preparaty dostępne w aptekach

Do niedawna sądzono, że stosowanie preparatów dostępnych w aptekach, powodujących zmianę napięcia tkanek tylnej ściany gardła, likwiduje lub w znacznym stopniu ogranicza uciążliwe dźwięki chrapania. Dostępne są różne postaci preparatów na chrapanie: listek doustny , spray do gardła, spray do nosa,      plastry na nos. Jednak w ostatnich publikacjach udowodniono, że środki te nie działają.

Aparaty wewnątrzustne

Aparaty wewnątrzustne wysuwające do przodu żuchwę – ang. mandibular advancement device MAD – leczenie chrapania i bezdechu w stopniu lekkim             i umiarkowanym.

Aparat CPAP

Kiedy chrapanie jest objawem obturacyjnego bezdechu podczas snu (stopień ciężki) najlepszym leczeniem jest stosowanie aparatu CPAP (Continuous Positive Airway Pressure).

10 rad dla pacjentów jak przygotować się do konsultacji lekarskiej

Ponieważ czas konsultacji lekarskiej jest zwykle ograniczony dobrze jest przygotować się do rozmowy z lekarzem, zwłaszcza jeśli powodem wizyty u lekarza jest temat trudny albo wstydliwy (choroby psychiczne, choroby ginekologiczne, problemy z erekcją, krew w stolcu). Niektórzy pacjenci czują się zażenowani, kiedy musza rozmawiać z lekarzem o dolegliwościach należących do sfery intymnej (badanie ginekologiczne u kobiet, badanie per rectum prostaty u mężczyzn czy rektoskopia u obydwu płci). Najlepiej jak tego typu rozmowy przeprowadzamy z lekarzem rodzinnym, którego dobrze znamy i do którego mamy zaufanie.

Niektórzy pacjenci odczuwają lęk przed wizytą u lekarza. Ale jeszcze trudniej jest żyć z objawami chorób psychicznych (obniżony nastrój, stany lekowe, bezsenność) lub somatycznych, które budzą podejrzenie choroby nowotworowej (krew w stolcu, guzek w piersi).

Lekarz ma obowiązek być obiektywny i neutralny w swojej ocenie. Obowiązuje go również tajemnica lekarska. Anamneza umożliwia postawienie diagnozy w większości przypadków. Dlatego szczera rozmowa z lekarzem jest gwarancją powodzenia procesu diagnostyczno-terapeutycznego.

Poniżej przedstawiam rady jak przygotować się do konsultacji lekarskiej, zwłaszcza dotyczącej trudnych tematów:

1. Żeby lepiej zorganizować nasze myśli wokół problemu z którym zgłaszamy się do lekarza dobrze jest napisać na kartce papieru wszystkie objawy. Czasami pod presją ograniczonego czasu wizyty u lekarza zapominamy o ważnych faktach z historii choroby. A wywiad chorobowy to połowa sukcesu w postawieniu prawidłowej diagnozy.

2. Kiedy boisz się wizyty u lekarza możesz spróbować telemedycyny, która stwarza pacjentowi większe możliwości do zachowania anonimowości. Pacjent czuje się bezpiecznej w domu – na swoim terytorium. Oczywiście wizyta w przychodni, szpitalu czy izbie przyjęć na ostrym dyżurze daje lekarzowi większe możliwości diagnostyczne. Ale dla pacjentów placówki służby zdrowia to miejsca gdzie czują się zdenerwowani.

3. Poczytaj o swoich dolegliwościach w poradnikach medycznych lub w internecie. Wielu pacjentów poprzedza wizytę u lekarza – konsultacją z doktorem Google. Nie ma w tym nic złego. Nie wszyscy czują się dostatecznie kompetentni w sprawach . zdrowia i choroby, dlatego szukają informacji o swoich dolegliwościach w internecie. Czasami barierą jest terminologia medyczna używana przez profesjonalistów medycznych.

4. Bądź precyzyjny w swoich wypowiedziach. Należy być precyzyjnym w przekazywaniu informacji na temat historii choroby i leczenia. Dotyczy to długości trwania symptomów oraz ich częstotliwości. Nasilenie bólu dobrze jest przedstawić w skali od 1-10. Dużo trudniej jest zmierzyć ilość utraconej krwi (krwawienia z nosa, obfite miesiączki, krew w stolcu). Dobrze jest mieć ze sobą listę zażywanych leków i ich dawkowanie (przepisanych przez lekarza na receptę i kupowanych w aptece bez recepty).

5. Czasami w czasie konsultacji lekarskiej jesteśmy zasypywani przez lekarza dużą ilością informacji w bardzo krótkim czasie. W przypadku niezrozumienia tego co mówi do nas lekarz należy zadawać pytania w celu uzyskania dodatkowych wyjaśnień. W sytuacji kiedy lekarz używa fachowej terminologii medycznej powinno się poprosić o informacje podane językiem zrozumiałym dla pacjenta i jego rodziny.

6. W przypadku zdenerwowania, a nawet lęku przed konsultacją lekarska należy o tym wprost powiedzieć lekarzowi. To żaden wstyd. Większość lekarzy występuje również w roli pacjentów i wiedzą z własnego doświadczenia jak się czuje pacjent szukający pomocy u lekarza. We współczesnej służbie zdrowia relacja lekarz – pacjent powinna być partnerska, a nie paternalistyczna (jak to miało miejsce w przeszłości). Za postawienie prawidłowej diagnozy odpowiada lekarz ale sprawa wyboru odpowiedniej metody leczenia powinna być wynikiem porozumienia miedzy lekarzem a pacjentem.

7. Pamiętaj, że lekarzy pracujących w fizycznych placówkach służby zdrowia oraz lekarzy pracujących w telemedycynie obowiązuje tajemnica lekarska. Dotyczy to wszystkich etapów konsultacji lekarskiej i wszystkich elementów procesu diagnostyczno-terapeutycznego od wywiadu chorobowego poprzez badanie fizykalne po badania dodatkowe laboratoryjne, obrazowe i inne.

8. W przypadku podejrzenia chorób przenoszonych drogą płciową często pacjenci mają poczucie wstydu. Dotyczy to nie tylko młodych singli ale również pacjentów pozostających w stałych związkach, którzy mieli pozamałżeńskie kontakty seksualne. Czasami tacy pacjenci zgłaszają się do lekarza z prośbą o wykluczenie takich chorób jak HIV, klamydioza, rzeżączka.

9. Dla wielu kobiet badanie ginekologiczne jest krępujące i niektóre pacjentki wybierają w celu takiego badania lekarki a nie lekarzy. I to jest zrozumiałe, chociaż nie zawsze jest możliwość wyboru lekarza. Innym badaniem bardzo krępującym dla pacjentów jest rektoskopia czyli wziernikowanie końcowego odcinka przewodu pokarmowego wykonywane sztywnym wziernikiem.

10. Do trudnych konsultacji lekarskich należą również konsultacje, w czasie których lekarz rozmawia z pacjentem na temat nowo zdiagnozowanej choroby nowotworowej. W takich przypadkach dobrze jest żeby w trakcie konsultacji uczestniczył nie tylko pacjent/pacjentka ale również najbliższy członek rodziny. Chodzi o zapewnienie pacjentowi w możliwie największym stopniu poczucia bezpieczeństwa. Przekazywanie informacji o nowotworach złośliwych i innych chorobach o niepewnym rokowaniu wymaga od lekarza dużych umiejętności komunikacyjnych i empatii. Podobnie jest w sytuacji kiedy lekarz informuje rodzinę o zbliżającej się śmierci lub o zgonie pacjenta.

Światowy Dzień Zdrowia Jamy Ustnej

Przez zęby do szczęścia

Obchodzony 20 marca Światowy Dzień Zdrowia Jamy Ustnej w tym roku odbedzie się pod hasłem ”Be Proud of Your Mouth for your happiness and well-being” (”Bądź dumny ze swojej jamy ustnej dla własnego szczęścia i dobrego samopoczucia”).

Tak sformułowana maksyma wydaje się dość szeroka, kryją się jednak za nią konkretne problemy dotyczące uzębienia i ich związku ze stanem zdrowia całego organizmu.

Świadomość zagrożeń

W związku z SDZJU 2022 FDI zachęca do podjęcia wytężonych działań edukacyjnych, które pozwolą uporać się z problemem zaniedbań dotyczących zdrowia jamy ustnej w skali globalnej, a Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) przypomina, że problemy te w ogromnym stopniu wpływają na emocjonalne, społeczne, psychiczne i ogólne samopoczucie obywateli. Eksperci w tej dziedzinie zwracają też uwagę, że toczące się procesy zapalne w jamie ustnej (próchnica czy zapalenie dziąseł) przyczyniają się    do powstawania wielu chorób ogólnoustrojowych, które wpływają na komfort życia całych populacji. Mogą też one wywoływać powikłania i przyczyniać się do osłabienia skuteczności stosowanych terapii.

Nieleczone zmiany chorobowe w jamie ustnej maja także związek z innymi poważnymi problemami zdrowotnymi. W ostatnich latach naukowcy dowiedli, ze zapalenie przyzębia zwiększa ryzyko wystąpienia choroby Alzheimera, ponieważ bakterie Porphyromans gingivalis, odpowiedzialne za powstawanie ciężkich chorób przyzębia, mogą przenikać do krwiobiegu, przekroczyć barierę krew-mózg i zapoczątkować uszkodzenie tkanki mózgowej. Z nieleczonymi chorobami jamy ustnej wiąże się także m.in. zagrożenie zapaleniem mięśnia sercowego, zatok, cukrzyca, chorobami nerek, narządu ruchu, alergiami. Anna Lella, członek Zarządu World Dental Federation (FDI) mówi że organizatorom Światowego Dnia Zdrowia Jamy Ustnej zależy, aby tymi tematami zainteresować jak największa rzeszę osób, głównie tych związanych zawodowo z medycyna, a wiec lekarzy różnych specjalności, pielęgniarki i położne, którzy są w codziennym kontakcie z pacjentami i mogą wpływać na ich zachowania prozdrowotne, sposób myślenia, reagowania, ale tez polityków czy organizatorów systemów opieki zdrowotnej, od których w dużym stopniu zależy dostępność do leczenia i jego finansowania. W podnoszeniu świadomości na temat zależności ogólnego stanu zdrowia od stanu zdrowia jamy ustnej FDI widzi także potrzebę włączenia do działań edukacyjnych studentów szkół medycznych i młodzieży szkolnej.

To nie jest święto dla święta

-To nie jest święto dla święta. Naszym celem jest, aby poprzez dziennikarzy, decydentów i osoby wykonujące zawody medyczne dotrzeć z wiedza do jak największej liczby zwykłych ludzi – podkreśla Anna Lella. Chodzi o to, aby zainteresowanie tematem nie miało charakteru akcyjnego związanego z obchodami Światowego Dnia Zdrowia Jamy Ustnej, ale przerodziło się w codzienne prozdrowotne nawyki i zachowania, które zaowocują w przyszłości, np. przełożą się na poprawę statystyk dotyczących opanowania próchnicy, chorób przyzębia, bezzębności u seniorów czy nowotworów jamy ustnej. Symptomy wzrostu świadomości w tym zakresie już są. Z badan ankietowych opublikowanych w 2021 r., a przeprowadzonych przez jedna z firm zajmujących się dystrybucja artykułów do higieny jamy ustnej, wynika, ze 70 proc. dorosłych Polaków zwraca uwagę na higienę jamy ustnej i przy zakupie np. past do zębów kieruje się składem, a co trzeci ankietowany odwiedza swojego lekarza dentystę raz na pól roku. Z badania wynika także, że większość respondentów w rozmowie z nowo poznana osoba zwraca uwagę na uśmiech i zęby. To dowód na to ze staja się one wizytówką, dodają pewności siebie i poprawiają ogólne samopoczucie.

Jednak zachowania prozdrowotne to nie tylko zalecane dwa razy do roku wizyty w gabinecie dentystycznym. To przede wszystkim regularne szczotkowanie zębów i stosowanie nici dentystycznych, bo to systematyczność kształtuje nawyki i przynosi pożądany efekt. 99 proc. zapytanych o to ankietowanych odpowiedziało, ze stara się szczotkować zęby w miarę regularnie, ale nici dentystycznych używa już tylko 52 proc. Jeśli chodzi o częstotliwość szczotkowania, to 67 proc. zadeklarowało, ze robi to dwa razy dziennie, 25 proc. – trzy razy dziennie, a około 3 proc. – tylko raz, rano lub wieczorem. To wciąż mało, by mówić o tym, ze Polacy są wyedukowani, jeśli chodzi o zagrożenia wynikające z niedostatecznej higieny jamy ustnej.


Próchnica wciąż straszy

Potwierdzają to różne raporty oceniające stan zdrowia jamy ustnej Polaków. Z badan przeprowadzonych na zlecenie światowego producenta czekolady, gum do żucia, miętówek i słodyczy owocowych wynika, ze zgodnie z zaleceniami – czyli dwa razy do roku lub częściej – lekarza dentystę odwiedza tylko 37 proc. mieszkańców naszego kraju, a 16 proc. umawia się na wizytę, kiedy zaczynają dostrzegać pierwsze symptomy problemów stomatologicznych (ból zęba, krwawienie dziąseł) a aż 11 proc. trafia na fotel dentystyczny w momencie, kiedy stan zębów staje się już naprawdę zły, np. pojawia się ropień.

Problemem jest wciąż próchnica, która dotyczy prawie 82 proc. polskich sześciolatków. Dla porównania, 69 proc. czeskich dzieci w tym samym wieku ma problem z zębami, na Łotwie odsetek ten jest jeszcze niższy i wynosi 55 proc., a we Francji i Danii już tylko 25 proc. dzieci w wieku 6 lat ma próchnicę.

Wprawdzie, jak zaznacza prof. Dorota Olczak-Kowalczyk, prezes Polskiego Towarzystwa Stomatologii Dziecięcej, w ciągu ostatnich 20 lat sytuacja polskich dzieci nieznacznie się polepszyła, jednak nadal ta poprawa jest niezadawalająca. 40 proc. dzieci w wieku trzech lat ma już ubytki próchnicowe, a w okresie przedszkolnym częstotliwość występowania próchnicy zwiększa się dwukrotnie. W wieku 5-6 lat, gdy pojawiają się pierwsze zęby trzonowe stale, u wielu dzieci także są one już zaatakowane przez próchnicę. W sumie w Polsce ponad 80 proc. 12-latków ma próchnicę, a przed 18 r.ż.. odsetek ten zwiększa się prawie do 100 proc. Potrzebna jest profilaktyka, ale ta wymaga odpowiedniej edukacji i świadomości problemu. Specjaliści zalecają stosowanie w profilaktyce czterech kroków – oprócz mycia zębów dwa razy dziennie, używanie płynów do płukania jamy ustnej oraz nici dentystycznej, stosowanie po jedzeniu i piciu bezcukrowej gumy do żucia (guma stymuluje produkcje i przepływ śliny, zmniejszając kwasowość, która prowadzi do próchnicy) i regularne (co pól roku) odwiedzanie lekarza dentysty.

Lucyna Krysiak, dziennikarz, Gazeta lekarska, Nr 3, Marzec 2022.

Zmęczona, zmęczony, zmęczeni…

Czujesz się zmęczona zmęczony? Nie jesteś sama, nie jesteś sam. Badania pokazują, że 45% ludzi doświadcza zmęczenia.

Nie ma definicji zmęczenia (angielski – fatigue, szwedzki – trötthet), które może mieć różne wymiary: fizyczne, psychiczne, emocjonalne.

Zmęczenie to normalna reakcja organizmu na wysiłek i może mieć różne przyczyny i bywa trudną łamigłówką dla pacjenta i jego lekarza rodzinnego: dlaczego brakuje nam energii życiowej?

Jest wiele przyczyn naturalnych przyczyn zmęczenia:

  1. Problemy w pracy i w domu. Stresujemy się za dużo. Kiedy jesteśmy zestresowani nasz organizm wydziela hormon zwany kortyzolem. Nasz puls przyspiesza, nasz mózg otrzymuje więcej tlenu i zapasy energii są uwalniane do użycia przez mięśnie. Kiedy żyjemy w ciągłym stresie wtedy nadprodukcja kortyzolu prowadzi do zaburzeń hormonalnych w wyniku których jesteśmy ciągle spięci i w rezultacie bardzo zmęczeni.

Innym psychicznym powodem naszego zmęczenia może być ”wampir energetyczny”, który żyje w naszym otoczeniu – w środowisku domowym lub w środowisku pracy.

  1. Za dużo pracy fizycznej lub intelektualnej. Nasze mięśnie i mózg odpoczywają za mało. Czasami to nie nadmiar stresu jest przyczyną zmęczenia, ale brak odpoczynku dla naszego mózgu. Kiedy odpoczywamy, nasz organizm ma czas na to, żeby z metabolizować kortyzol i w ten sposób zapobiec skutkom jego działania. Nasz mózg odpoczywa najlepiej w czasie snu, ale także w czasie spacerów zwłaszcza w kontakcie z środowiskiem naturalnym (park, las).
  2. Popełniamy błędy dietetyczne. Szczególnie gdy jemy posiłki składające się z produktów o wysokim indeksie glikemicznym. Po zjedzeniu takich produktów szybko rośnie poziom cukru we krwi i równie szybko spada. Duże wahania cukru we krwi powodują, że czujemy się zmęczeni. Dlatego nasza dieta powinna zawierać produkty o niskim wskaźniku glikemicznym : bogate w błonnik warzywa i owoce, produkty zbożowe z tak zwanego pełnego przemiału, nasiona roślin strączkowych.
  3. Pijemy za mało płynów. Niestety, wielu z nas pije za mało płynów. Ciało dorosłego człowieka składa się w 60% z wody. Nawet mały niedobór wody może znacznie zmniejszyć poziom naszej energii życiowej. Kiedy organizm ludzki jest odwodniony, wtedy mięsień sercowy pracuje mniej efektywnie, co powoduje, że więcej czasu zajmuje transport tlenu i substancji odżywczych do mięśni i ważnych organów naszego organizmu.
  4. Opuszczamy trening. Kiedy czujemy się zmęczeni to zwykle rezygnujemy z ćwiczeń fizycznych. Powinniśmy postępować dokładnie odwrotnie. Kiedy czujemy się zmęczeni trening fizyczny może być dla nas wyzwaniem ale w dłuższej perspektywie może nam dodać energii życiowej. Badania naukowe wykazały, że nawet stosunkowo krótka aktywność fizyczna – 20 minut ruchu 3 razy w tygodniu – daje nam odczuwalne zwiększenie energii życiowej już po 6 tygodniach.
  5. Zbyt dużo czasu spędzonego przed monitorem komputera lub telefonu komórkowego.
  6. Zbyt mało snu lub zła jakość snu,
  7. Zażywanie leków przeciwdepresyjnych i nasennych,
  8. Zbyt duża konsumpcja alkoholu lub kofeiny.

Czasami przyczyną zmęczenia są problemy natury medycznej:

1. Zmęczenie może mieć przyczyny psychiczne (depresja lub syndrom wypalenia zawodowego).

Jeden na 5 pacjentów którzy szukają pomocy lekarskiej z powodu zmęczenia cierpi na depresję. 90% chorych na depresję doświadcza uczucia zmęczenia.

Natomiast 100% procent pacjentów z zespołem wypalenia zawodowego ma ekstremalne zmęczenie.

Głównym objawem depresji – oprócz oczywiście melancholii czyli obniżonego nastroju – jest właśnie uczucie zmęczenia.

Mamy depresję jesienną, chorobę która w języku lekarskim nazywa się : sezonowe zaburzenie afektywne (SAD – seasonal affective disorder). Brak światła słonecznego, może u niektórych ludzi wywoływać obniżenie nastroju i zmęczenie. Sezonowe zaburzenie afektywne jest wywołane zwiększoną produkcją w organizmie człowieka (w okresie jesienno-zimowym) – własnego środka nasennego – jakim jest hormon melatonina. Jesienią i zimą – nasz organizm – produkuje też mniej serotoniny, dzięki której budzimy się rano wypoczęci i wyspani.

2. Anemia z niedoboru żelaza jest bardzo częstym powodem zmęczenia.

Organizm człowieka potrzebuje żelaza żeby budować hemoglobinę – białko czerwonych krwinek – która transportuje tlen w organizmie. Jeśli komórki naszego ciała nie maja dostatecznej ilości tlenu to wtedy czujemy się zmęczeni.

Najczęstsze przyczyny anemii z niedoboru żelaza to obfite miesiączki, ciąża, połóg, stany pooperacyjne (kiedy pacjent stracił krew w czasie operacji), wrzody żołądka, nowotwory złośliwe jelita grubego.

Co trzecia kobieta cierpi na niedobór żelaza, co powoduje że czuje się chronicznie zmęczona, ma bóle głowy i zaburzenia koncentracji.

3. Niedoczynność tarczycy

Stosunkowo częstą choroba diagnozowaną w praktyce lekarza rodzinnego jest hypotyreoza czyli choroba gruczołu tarczowego, w wyniku której następuje zmniejszona produkcja hormonów tarczycy i w efekcie spowolniona przemiana materii objawiająca się między innymi zmęczeniem.

Oprócz zmęczenia niedoczynność tarczycy wywołuje wzrost wagi, wypadanie włosów, nieregularne miesiączki, bóle mięśniowe, zaburzenia koncentracji . Tarczyca reguluje tempo i poziom przemiany materii w naszym organizmie. Tarczyca jest tym gruczołem w ciele człowieka, który funkcjonuje niczym naturalny termostat.

3. Zespół bezdechu sennego

Pacjenci chorzy na bezdech senny, w czasie snu nie tylko chrapią ale też przestają oddychać, co powoduje niedotlenienie ważnych organów. Dlatego w ciągu dnia czują się zmęczeni, mają bóle głowy i zaburzenia koncentracji.

4. Celiakia albo nietolerancja glutenu

Celiakia to choroba autoimmunologiczna, na którą choruje 1% ludności świata. Pacjenci nie tolerują glutenu zawartego w niektórych produktach zbożowych.. Zmęczenie to jeden z objawów tej choroby oprócz bólów brzucha, wzdętego brzucha i biegunki.

5. Infekcje wirusowe w tym Covid-19

Wielu pacjentów którzy przebyli choroby wirusowe w tym infekcję korona wirusem odczuwają zmęczenie o różnym nasileniu trwające od 1 tygodnia do 4 miesięcy.

6. Alergie

Zmęczenie jest częstym objawem alergii. Alergia pyłkowa lub na trawę jest częstym powodem zmęczenia w okresie wiosenno-letnim. Ale występują też inne rodzaje alergii – nie związane z porą roku – na przykład alergia na kurz domowy (roztocze) oraz alergia na zwierzęta futerkowe.

7. ME czyli myalgiskt encefalomyelit

Można podejrzewać tę chorobę przy zmęczeniu trwającym dłużej niż 6 miesięcy. Oprócz zmęczenia występują bóle stawów, bóle głowy, zaburzenia koncentracji, zaburzenia pamięci. ME wywołuje znaczny niedobór energii fizycznej i umysłowej. Pacjenci z tym problemów muszą odpoczywać przez większą część dnia.

8. Czujemy się zmęczeni bo jesteśmy chorzy.

Uczucie zmęczenia może być wczesnym objawem w takich chorobach jak cukrzyca typu 2 lub choroby reumatyczne. Podobnie wiele chorób neurologicznych objawia się zmęczeniem. Zaburzenia hormonalne w okresie menopauzy oraz zmiany hormonalne w czasie ciąży mogą również powodować zmęczenie.

Co możesz sam zrobić kiedy czujesz się zmęczona, zmęczony?

  1. Po pierwsze sen ! dotyczy to długości ale również jakości snu. Oraz oczywiście unikania używek przed snem: alkoholu, kofeiny, papierosów.
  2. Drzemka 20 minut w ciągu dnia ! Rewelacyjna metoda zapobiegająca zmęczeniu (niestety rzadko stosowana).
  3. Dobrze zbalansowana dieta i regularne czasy posiłków,
  4. Regularny wysiłek fizyczny (ale nie intensywny bezpośrednio przed snem).
  5. Czas na odpoczynek w ciągu dnia. Mikropauzy w pracy i czas na relaks po pracy.

Jeśli zmęczenie utrzymuje się mimo higienicznego trybu życia należy zgłosić się do lekarza w celu znalezienia somatycznej lub psychicznej przyczyny zmęczenia.

Zapalenie migdałków i gardła

Ostre zapalenie migdałków i gardła to stan zapalny migdałków i gardła wywołany najczęściej wirusami lub bakteriami.

Ostre bole gardła spowodowane wirusowymi lub bakteryjnymi infekcjami są często spotykane w praktyce lekarza rodzinnego.

Bole gardła różnią się intensywnością – od zwykłego drapania po ból tak silny, ze nawet połykanie śliny sprawia ogromną trudność. Częsta przyczyna tych wszystkich cierpień jest zakażenie bakteryjne lub wirusowe. Infekcje wirusowe są częstsze i w przeciwieństwie do bakteryjnych, nie reagują na leczenie antybiotykami. Dlatego powinno się wiedzieć jaki rodzaj drobnoustroju atakuje twoje gardło.

Bakteryjne zapalenia gardła najczęściej wywołane są przez paciorkowce. Przebiegają zwykle z wysoka gorączką, bolami głowy i powiększeniem węzłów chłonnych na szyi. Infekcje wirusowe przebiegają zwykle łagodniej. Jednak nawet lekarze mają trudności z rozpoznawaniem rodzaju zapalenia gardła., jeśli opierają się jedynie na objawach.

Definicja

Ostre zapalenie migdałków i gardła to stan zapalny migdałków i gardła wywołany najczęściej wirusami lub bakteriami. W 70-85% przypadków choroba ma etiologię wirusową, a w 15-30% przypadków – bakteryjną.

Występowanie i etiologia

  • zapalenie migdałków podniebiennych i gardła to częsty powód wizyty pacjenta w praktyce lekarza rodzinnego
  • około 70% przypadków zapalenie gardła i migdałków wywołują wirusy : rino-, adeno-, coxsackie-, grypy-, RS-
  • bakteryjne zapalenie migdałków wywołują najczęściej paciorkowce grupy A (GAS), rzadziej paciorkowce grupy C i G
  • ostre zapalenie migdałków jest głównym objawem w takich chorobach jak : mononukleoza, grypa, ospa wietrzna, odra, różyczka, szkarlatyna, błonica, angina Vincenta.

Objawy

Głównymi objawami ostrego zapalenia gardła są obrzęk i zaczerwienienie błony śluzowej, którym towarzyszy silny ból gardła. Przybiera on najczęściej postać uczucia kłucia, drapania, pieczenia. Bóle gardła czasami promieniują do uszu. Występują także trudności podczas przełykania płynów i pokarmów. Pacjenci z zapaleniem migdałków i gardła mają niewyraźną mowę. U dzieci mogą występować bóle brzucha i wymioty. W zapaleniu gardła spowodowanym zakażeniem bakteryjnym objawy są silniejsze. Pojawia się wysoka gorączka, dreszcze oraz spływająca po tylnej ścianie gardła treść ropna, która może przenosić zakażenie do oskrzeli.

Kryteria diagnostyczne

Lekarz rodzinny rozpoznaje bakteryjne zapalenie migdałków podniebiennych przy minimum 3 z 4 kryteriów diagnostycznych:

  1. Gorączka powyżej 38,5 stopni Celsjusza
  2. Naloty na migdałkach (u dzieci w wieku od 3 lat do 6 lat wystarczą spuchnięte i zaczerwienione migdałki)
  3. Powiększone i bolące szyjne węzły chłonne
  4. Brak kaszlu

Uwaga ! U dzieci poniżej 3 roku życia rzadko występuje paciorkowcowe zapalenie migdałków, niemal zawsze jest to wirusowe zapalenie migdałków.

Diagnoza wirusowego zapalenia migdałków podniebiennych i gardła jest prawdopodobna przy następujących objawach :

  • Ból gardła i zaczerwienienie gardła
  • Brak nalotów na migdałkach
  • Normalna temperatura lub lekka gorączka
  • Katar, kaszel, chrypka lub zapalenie spojówek.

Angina – ostre zapalenie migdałków podniebiennych i błony śluzowej gardła, wywołane przez bakterie paciorkowcowe . Jest chorobą zakaźną przenoszoną drogą kropelkową lub przez bezpośredni kontakt (duże możliwości rozprzestrzeniania się zakażenia w rodzinie, przedszkolu lub szkole). Jest to ogólna toksemia, stąd objawy nie ograniczają się tylko do lokalnych zmian na migdałkach (i to klinicznie odróżnia anginę od zapalenia migdałków czy gardła innego pochodzenia). Głównymi objawami są:

  • gorączka, zwykle bardzo wysoka
  • poczucie rozbicia
  • bóle kostno-stawowe
  • wymioty u dzieci do 7. roku życia
  • zmiany miejscowe na migdałkach: poczatkowo ból (często bardzo silny, utrudniający połykanie, a nawet mowę), zaczerwienienie, rozpulchnienie (w skrajnych przypadkach prowadzące do mechanicznej niedrożności gardła), a do około 48 godzin od wystąpienia objawów bólowych pojawiają się masywne, śluzowo-ropne naloty.

Leczenie

Leczenie ostrego zapalenia gardła uzależnione jest od czynnika etiologicznego.

  • W przypadku infekcji wirusowej leczenia sprowadza się do łagodzenia objawów.
  • Zażywaj leki działające przeciwbólowo i przeciwgorączkowo jak paracetamol lub ibuprofen.
  • Ssij tabletki od bólu gardła.
  • Płucz gardło co kilka godzin roztworem soli kuchennej.
  • Istotne jest regularne nawilżanie gardła i nawadnianie organizmu dlatego choremu podaje się duże ilości płynów (pij dużo ciepłych napojów, np. herbaty z miodem lub bez i jedz zupy).
  • W przypadku paciorkowcowego zapalenia gardła jedz i pij zimne potrawy i płyny, jak mrożony jogurt, lodowata woda, lody.
  • Używaj nawilżacza powietrza w pokoju w którym spędzasz większość czasu.
  • Nie pal. Palenie może nasilać bole gardła i czyni cię bardziej podatnym na zakażenia.
  • W zapaleniach bakteryjnych poza leczeniem objawowym niezbędne jest zastosowanie antybiotykoterapii (głównie z udziałem penicylin).
  • Jak w przypadku innych infekcji ważny jest odpoczynek ale można odbyć krótki spacer w zależności od samopoczucia i kondycji fizycznej.
  • Nie zbliżaj się do osoby chorej na gardło.
  • Zapobieganie infekcjom wirusowym gardła polega na unikaniu kontaktu z chorymi, na przykład przy podawaniu ręki.
  • Nie należy narażać innych osób kichaniem lub kaszlem – w trakcie kaszlu lub kichania zasłaniamy usta ramieniem.

Zapalenie zatok

Definicja

Zapaleniu zatok zwykle towarzyszy zapalenie nosa co bywa określane terminem łacińskim rhinosinusitis. Zapalenie zatok i nosa jest częstą chorobą spotykaną w praktyce lekarza rodzinnego.

Dzieci mają słabo rozwinięte zatoki dlatego zapalenie zatok szczękowych poniżej 7-8 roku życia nie występuje. Zatoki czołowe rozwijają się dopiero w wieku kilkunastu lat.

W USA i Europie w ciągu roku około 10–30 % ludności choruje na zapalenie zatok. Około 90 % dorosłych miało kiedyś w życiu zapalenie zatok i nosa. Koszty leczenia zapalenia zatok w krajach zachodnich są wysokie – w tym koszty niepotrzebnego leczenia antybiotykami – wirusowego zapalenia zatok.

Czynniki etiologiczne

Zapalenie zatok i nosa trwające do 10 dni ma etiologię wirusową, a zapalenie zatok i nosa trwające powyżej 10 dni ma etiologię bakteryjną. Infekcja zaczyna się od błony śluzowej nosa i przechodzi na śluzówki zatok – najczęściej szczękowej.

Najczęstszą przyczyną zapalenia zatok i nosa są wirusy (rhinowirusy, wirusy grypy i paragrypy). Bakteryjne zapalenie zatok wywołują najczęściej bakterie : Streptococcus pneumoniae, Haemophilus influenzae, Moraxella catarrhalis oraz bakterie beztlenowe.

Ostre zapalenie zatok trwa poniżej 4 tygodni, średnio 2,5 tygodnia. Przewlekłe zapalenie zatok to stan, kiedy objawy zapalenia zatok utrzymują się powyżej 12 tygodni.

Ostre zapalenie zatok

Według Amerykańskiej Akademii Otolaryngologii, Chirurgii Głowy i Szyi do rozpoznania zapalenia zatok wymagane jest istnienie 2 objawów ”dużych” i 2 objawów ”małych”.

Objawy duże :

Objawy małe :

Diagnoza

Lekarz rodzinny rozpoznaje ostre zapalenie zatok na podstawie typowej historii choroby i objawów. Najpierw pacjent ma objawy choroby przeziębieniowej a potem zatkany nos i jednostronny ból głowy (świadczący o zajęciu zatoki szczękowej lub czołowej). Ostremu zapaleniu zatok towarzyszy zwykle gorączka.

Typowe objawy przewlekłego zapalenia zatok to : przewlekły katar i uczucie zatkania nosa, pulsujący ból w okolicy policzka lub czoła. Ból nasila się przy pochyleniu głowy do przodu. Niektórzy pacjenci zgłaszają osłabiony węch. Gorączka jest objawem rzadko występującym w przewlekłym zapaleniu zatok i nosa.

Czasami do postawienia diagnozy konieczne jest wykonanie badań:

Badania krwi (morfologia z obrazem, CRP) i badanie bakteriologiczne wymazu z nosa ma w zapaleniu zatok i nosa ograniczone zastosowanie.

Leczenie

W dużej ilości przypadków zapalenia zatok i nosa dochodzi do spontanicznego wyleczenia.

Leczenie zapalenia zatok to przede wszystkim odpoczynek i picie dużej ilości płynów żeby rozrzedzić śluz w nosie i zatokach. Czasami pomaga nawadnianie nosa i zatok roztworami soli fizjologicznej.

W przypadku objawów zapalenia zatok i nosa trwających do 10 dni wystarcza leczenie kortykosteroidami donosowymi. Ewentualnie leki przeciwbólowe : paracetamol lub ibuprofen.

Nasilające się objawy zapalenia zatok i nosa trwające powyżej 7-10 dni wymagają leczenia antybiotykiem, sterydami donosowymi i lekami przeciwbólowymi.