Twoje ciało – Twoja świątynia 50 plus

Twoje ciało – Twoja świątynia. Brzmi to jak bałwochwalstwo ale po 50. roku życia zaczynamy szczególnie kochać swoje ciało. Szczególnie, kiedy obserwujemy jak to ciało zmieniło się od czasów kiedy mieliśmy 20, 30 czy 40 lat. Widać to między innymi po fotografiach w albumach rodzinnych.

Wcześniej być może byliśmy hipochondrykami. Po przekroczeniu 50. roku życia mamy nareszcie powody, żeby narzekać na różne dolegliwości. Czasami żartujemy: „kiedy rano, po przebudzeniu nic nas nie boli to znaczy, że już nie żyjemy”.

Z drugiej strony po 50. roku życia znamy dobrze możliwości naszego organizmu. Przywiązujemy szczególną wagę do tego co jemy lub pijemy. Dbamy bardziej o kondycję fizyczną i kontrolujemy starannie wagę naszego kochanego ciała. Troszczymy się o dobrostan psychiczny i społeczny. Wielu z nas 50 latków więcej czasu niż w młodości poświęca na modlitwę, praktyki religijne lub medytację.

Przez całe życie staramy się dbać o zdrowie. Mamy świadomość, że nasze zdrowie jest w naszych rękach. Zdrowy styl życia i profilaktyka jest dużo ważniejsza dla utrzymania zdrowia niż możliwości, które daje nam współczesna medycyna z wysokiej klasy profesjonalistami medycznymi wyposażonymi w najwyższej jakości sprzęt medyczny. Prawdopodobnie wszyscy znamy zasady zdrowego żywienia. Pytanie ilu z nas rzeczywiście je warzywa i owoce 5 razy dziennie? Ilu z nas zrezygnuje dzisiaj z posiłków mięsnych i tłuszczu? Czy wszyscy palacze tytoniu zamierzają w najbliższym czasie rzucić palenie papierosów? Ilu z nas potrafi cieszyć się życiem bez używania alkoholu lub narkotyków? Czy wszyscy zrobimy dzisiaj minimum 10,000 kroków?

Po przekroczeniu 50. roku życia coraz częściej odwiedzamy lekarza rodzinnego z różnego rodzaju dolegliwościami. Z wiekiem coraz cęściej skarżymy się na bóle mięśniowe lub stawowe. Choroba zwyrodnieniowa stawów daje się we znaki nie tylko pracującym fizycznie. Prawie jedna trzecia populacji ma nadciśnienie tętnicze. Z wiekiem przybywa nam lat, a w naszych tętnicach rozwija się miażdżyca. Nasze zmysły – zwłaszcza wzroku i słuchu – funkcjonują coraz gorzej. Wielu z nas ma problemy ze snem a nawet obniżony nastrój. Kobiety 50 plus borykają się z objawami spowodowanymi menopauzą, a mężczyźni 50 plus doświadczają dolegliwości związanych z andropauzą.

Na koniec dobra wiadomość dla wszystkich mieszkańców krajów rozwiniętych. Oczekiwana długość życia wydłuża się i znacznie wzrosła w ostatnich dekadach. Na 1. miejscu jest Monako z oczekiwaną długością życia u kobiet – 93 lata a u mężczyzn – 85 lat. Tradycyjnie wysoką pozycję – 3. miejsce – zajmuje Japonia (88 i 81). Szwecja, w której żyję i pracuję jest na 12. miejscu z oczekiwaną długością życia kobiet – 83 lata i mężczyzn – 80 lat. Moja ukochana ojczyzna Polska zajmuje dobre 36 miejsce (81 i 75). Najkrótsza oczekiwana długość życia wystepuje u mieszkańców trzeciego świata: Somalia – 187 . miejsce – (54 i 49), Afganistan – 191. Miejsce – (52 i 49). Ostatnie miejsce – 193 – na liście państw świata zajmuje Czad z oczekiwaną długością życia u kobiet – 51 lat, a u mężczyzn – 48 lata.

Outbreak !

Malaria. Smallpox. The bubonic plague. Their very names send shivers down the spines of countless individuals. What are history´s deadliest epidemics? Put on your hazmat suit as Business English Magazine´s Jonathan Sidor enters the hot zone.

Deadly outbreaks of deasese are as old as human history. While our medcial knowledge has exploded by leaps and bounds in the modern era, the phantom of another pandemic is always lurking around the corner. History´s worst medical crises, though, may offer some cold lessons needed to stave off some future catastrophe.

Ancient Ailments

Some of the world´s first pandemics struck Europe centuries ago. One of the earliest recorded ones is known as the Antonine Plague. It lasted from 165 to 180 AD and afflicted the Roman Empire. The disease was brought into Europe by Roman soldiers who were returning from military campaigns in the Asia Minor region. Experts suspect that the disease was either smallpox or measles, but the actual cause has never been formally verified. The mortality rate of the plague was about 25 percent. On certain days, 2,000 people succumbed to the illness in Rome itself. In total, estimates say the Antonine Plague took 5 mln lives. The outbreak was named for Anoninus, the family name of Emperor Marcus Aurelius.

Rome´s successor, the Byzantine Empire, wasn´t spared from a disaster of its own. The Plague of Justinian hit from 541 to 542 AD and returned for a few additional waves in later centuries. The city of Constantinople was profoundly affected, after merchant ships entered ports harbouring flea-infested rats that carried bubonic plague. Recordings from the time indicate that necrosis of the hand was a typical sign of the disease´s ferocity. Scholars disagree, but conservative guesses put the outbreak´s death toll at 25 mln souls. The plague´s namesake was Justinian I, who ruled as the Byzantine emperor during the initial epidemic.

When it comes to cataclysm that have shaken Europe, the Black Death needs no introduction. The bubonic plague reared its ugly head once again, this time peaking from 1347 to 1351. This time, the bacteria likely originated from Central Asia and made its way to Italy by following the Silk Road. Genoese ships further carried the plague to Italy´s ports, and from there it was just a matter of time until the Black Death made its way to the rest of Europe. The outbreak killed off at least one-third of Europe´s population at the time, and it was responsible for anywhere between 75 mln and 200 mln deaths in Eurasia overall. The plague´s impact was so devastating that it took two centuries for Europe´s population to return to pre-outbreak levels. Places like Florence, however, didn´t fully recover until the 19th century.

Recent Rashes

Petrifying pandemics aren´t just things in ancient history textbooks. Even with the advent of modern nation states and sophisticated science, the world of yesterday was still a frightening place. The third cholera pandemic of 1846-1860 clearly exhibits this. Although the illness originated from India, a high number of fatalities occurred in Asia, Africa, Europe and North America. Great Britain tallied 23,000 deaths, while the death toll in Russia exceeded 1 mln. Physicians in London were able to determine that the disease was transmitted by contaminated city water. By blocking access to water pumps, the phycisians were able to greatly mitigate the epidemic´s effects.

Following this, the world saw two terrifying flu pandemics that struck less than thirty years apart. The first one, from 1889-1890, is commonly known as the Russian flu, The first recorded cases of the outbreak took place in St. Petersburg, but industrialized means of transportation like railroads and transatlantic ocean liners helped the outbreak spread to Europe and North America in a matter of weeks. Deaths across the globe surpassed 1 mln. A number of wealthy or influential people worldwide were among the victims, further fuelling public frenzy and causing widespread panic.

Three decades later, in 1918, an outbreak known as Spanish flu was even less forgiving. This strain of the flu infected 500 mln individuals, which was roughly one-quarter of the world´s population at the time. The Spanish flu was especially virulent because it had a high mortality rate for young children, the elderly and seemigly healthy young adults. It claimed the lives of anywhere between 20 mln and 50 mln people worldwide.

The name ”Spanish flu” is a bit of misnomer. The outbreak began during World War I, but warring powers of Europe and North America were unwilling to report on the rising cases of infections in order to maintain national morale. Spain, which had remained neutral, was free to report on the epidemic, so much of the world believed that Spain had been particularly hard hit. While inaccurate, the name stuck. The epidemic finally died down in 1920.

Modern Maladies

It´s tempting to think of epidemics as a thing of the past, but the world remains a pernicious place to this day. While many of us may not consider it one, the recent AIDS crisis technically qualifies as a pandemic. HIV/AIDS was first identified in Africa in 1976. Throughout the last four decades, HIV/AIDS has taken the lives of 36 mln people. Another 31 to 35 mln individuals are still living with HIV/AIDS to this day. Most cases occur in impoverished areas of Africa. The good news is that the annual number of deaths caused by HIV/AIDS has been gradually dropping for years. HIV is far more manageable today than it has ever been, so certain people who have it are still capable of leading productive lives.

From 2013 to 2016, an Ebola virus epidemic ravaged countries in West Africa. The total number of deaths is comparatively small, but the virus devastated populations in Liberia, Sierra Leone and Guinea. The outbreak had a crippling 40 percent mortality rate, and its effects were some of the most horrendous ever seen. Symptoms brought on by Ebola include severe  aches, vomiting, diarrhoea and internal haemorrhaging. Outside of Africa, isolated cases made their way into Italy, the UK and the USA. These never amounted to much, but they stoked panic throughout the public and media. The virus´s rapid spread and its vicious consequences still make Ebola one of the most feared words in medicine.

Despite these chilling pandemics, T.S. Eliot told us the world ends ”not with a bang but a whimper”. A series of outbreaks have threatened the world´s population in the early years of the 21st century. They may not be the most spectacular, but they remain menacing nonetheless. The 2002-2004 SARS outbreak infected people on six continents and eventually took 774 lives. The 2009 swine flu terrorized the entire globe. About 1 bln cases were confirmed, and the death toll is estimated to be as high as 575,000. With new variation of flu-type illnesses popping up every couple of years, the true threats to humanity´s well-being may be the ones we suspected the least.

Perilous Pandemics

For all of our scientific advancements, we humans are still fragile creatures. The world certainly feels safer today than at any other point in history, but recent outbreaks indicate we are far from invulnerable. Will our medical genius shelter us from upcoming diseases, or is humanity, with all its hubris, in for a rude awakening? Since we can´t know for sure, washing our hands a tad  more thoroughly doesn´t seem like such a crazy idea.

50 plus. Nigdy nie jest za późno na trening!

Nawet gdy przez ostatnie 20-30 lat zaniedbaliśmy się z treningami z powodu braku czasu, możliwości czy też braku motywacji to nigdy nie jest za późno na ćwiczenia fizyczne. ”W zdrowym ciele zdrowy duch” jak mówi zawsze aktualne przysłowie. Jeśli zaczniemy trenować regularnie w wieku 50 lat to wkrótce możemy mieć taką samą kondycję jak równolatkowie, którzy trenowali regularnie od młodości. Badania naukowe potwierdzają, że ci którzy regularnie trenują ”starzeją się lepiej” od tych którzy nie trenują. Między innymi dlatego, że ich masa mięśniowa jest większa a ilość tkanki tłuszczowej mniejsza.

W Dzieciństwie i młodości większość z nas jest aktywna fizycznie w mniejszym lub większym stopniu. Ja uczęszczałem do szkoły podstawowej do klasy o profilu sportowym (piłka ręczna). Potem jeszcze grałem w piłke ręczną w drużynie akademickiej w czasie studiów na Akademii Medycznej w Krakowie. W dzieciństwie moim środkiem transportu był rower nawet gdy mój Tato miał jeden z pierwszych na osiedlu samochód – Syrenkę. W liceum trenowałem karate kyuokushinkai. Razem z moją młodszą siostrą Małgorzatą uczyłem się w szkole tańca profesora Wieczystego. Zaliczyliśmy 3 stopnie tańca klasycznego i latynoamerykańskiego. Kiedy moja waga wynosiła 75-80 kg przy wzroście 176 cm biegałem z przyjemnością i lekkością charta afgańskiego po łąkach Czerwonego Prądnika w Krakowie (teraz zabudowanego i zabetonowanego ale jak nie trudno sie domyslić nie to jest powodem przejścia na tryb stacjonarny w dojrzałym wieku).

Niestety od 25 roku życia kiedy rozpocząłm dorosłe życie sukcesywnie zmniejszałem ilość treningów i zwiększałem wagę średnio 1 kg rocznie.          Po 32 latach niezdrowego stylu życia czas wrócić do zdrowych nawyków z młodości. Większość dnia pracy spędzam przy komptuterze dlatego – mając taką możliwość – reguluje wysokość blatu biurka w ten sposób, że część dnia pracy stoję a nie siedzę. Od dobrych kilku lat naśladuję Svensonów i noszę opaskę na przegubie ręki, kontrolując ilość kroków. Staram się zrobić dziennie 10000 kroków! Żyjąc i pracując w najbardziej zielonym mieście Europy jakim jest Växjö korzystam z roweru zawsze kiedy to jest możliwe. Nie wiem czy rzeczywiście Växjö jest najbardziej zielone czy też jest to tylko reklama dla turystów? Faktem jest, że ścieżki rowerowe są tutaj wszędzie. W bloku w którym mieszkam czasami używam schodów zamiast windy. I w końcu,            o każdej porze roku – w zimie i w lecie, jesienią i wiosną – mogę wziąć kijki i uprawiać nordic walking. Nordic walking jako metodę treningu narciarzy w lecie wprowadzono w latach 50 i 60 ubiegłego wieku w Finlandii. Nordic walking to oczywiście termin angielski. Po szwedzku nordic walking nazywa się stavgång czyli dosłownie chodzenie z kijkami (specjalnie do tego celu wykonanymi). W Szwecji od końca lat 90tych – stavgång – to szeroko stosowana metoda treningu na świeżym powietrzu zwłaszcza wśród kobiet i osób starszych.   

Pracoholizm i wypalenie

Wypalenie zawodowe

Wypalenie zawodowe, syndrom wypalenia zawodowego, syndrom burnout – występuje, gdy praca przestaje dawać satysfakcję, pracownik przestaje się rozwijać zawodowo, czuje się przepracowany i niezadowolony z wykonywanego zajęcia, które niegdyś sprawiało mu przyjemność. Jest to wynik stresu występującego na skutek przepracowania. Występuje najczęściej w zawodach wymagających intensywnych kontaktów z ludźmi, wśród psychologów, nauczycieli, lekarzy, pielęgniarek, kierowców autobusu. Osoby, które doznają wypalenia zawodowego, mogły być przedtem pracoholikami.

Pracoholizm

Pracoholizm (uzależnienie od pracy, ang. workaholism) – rodzaj uzależnienia psychicznego (ang. psychological dependence), objawiającego się obsesyjną i wewnętrzną potrzebą ciągłego wykonywania pracy kosztem innych czynności, również rodziny, snu i odpoczynku. Pojęcie pracoholizmu zostało stworzone w 1971 roku przez Wayne’a Oatesa, amerykańskiego pastora i profesora psychologii religii. Podstawą pracoholizmu jest zaburzenie równowagi między pracą a innymi sferami życia, utrata kontroli and własnym zachowaniem na skutek psychologicznego przymusu jej wykonywania.

Praca jest podstawowym wyznacznikiem większości życiowych sukcesów człowieka, również tych związanych z życiem rodzinnym i towarzyskim. Jest więc dziedziną aktywności człowieka, która jest bardzo pożądana, dlatego pracoholizm to jedyne uzależnienie, którego ofiarom nie towarzyszy zawstydzenie. Nie próbuje sie go również ukrywać czy maskować. Wręcz przeciwnie, demonstrowane jest by spotkać się z uznaniem i aprobatą społeczną. Większość obserwatorów dostrzega tylko dobre strony zapracowania – zyski finansowe, prestiż i dobrobyt materialny rodziny, interpretując je jako przejaw odpowiedzialności i troski o rodzinę.

Objawy pracoholizmu

Pracoholika cechuje brak umiaru, irracjonalne przywiązanie do pracy i ciągłe myślenie o niej oraz nieumiejetne korzystanie z wolnego czasu. Z czasem dni wolne od pracy powodują poczucie dyskomfortu, a chwile poświęcone na czynności niezwiązane z pracą traktowane są jako czas stracony. Pracoholizmowi mogą również towarzyszyć symtomy fizjologiczne i behawioralne, jak zmęczenie, bóle głowy, wrzody żołądka, nudności, bóle w klatce piersiowej oraz problem ze snem i koncentracją, zmiany nastroju, a także psychozy. Objawy pracoholizmu :

  • regularne zabieranie pracy do domu lub codzienne zostawanie po godzinach;
  • nierozmawianie o niczym innym niż praca;
  • brak czasu dla rodziny i przyjaciół;
  • brak czasu na realizację swoich hobby, uprawianie sportu;
  • nieodczuwanie upływu czasu podczas pracy;
  • stawianie spraw zawodowych na pierwszym miejscu;
  • niedopuszczanie myśli, że w pracy może dziać się coś bez twojej kontroli;
  • dążenie do perfekcji we wszystkim, co sie robi;
  • rezygnowanie z urlopu.

Przyczyny pracoholizmu

Badacze zjawiska łączą uzależnienie od pracy z perfekcjonizmem, dużą ambicją, nadmiarem czasu poświęcanego na pracę, niezdolnością do delegowania zadań i omnipotencją. Pod koniec XX wieku, pracoholizm stał się problemem społecznym. Dążenie do luksusu i kariery stało się sposobem na życie i etykietą człowieka sukcesu. Coraz szybsze tempo życia wymusza podejmowanie coraz nowych wyzwań zawodowych. Wymogi rynków pracy zakładają stałe dokształcanie się i dobywanie nowych kompetencji. Na rosnącą liczbę pracoholików na całym świecie mają wpływ takie zjawiska jak : bezrobocie, kryzys gospodarczy, praca opierająca się na wynikach i nieprzekraczalnych terminach. Ten problem społeczny jest szczególnie widoczny w krajach, których mieszkańcy ciągle aspirują do osiągnięcia wyższego status społeczno-ekonomicznego. Istnieje wiele hipotez widzących podstawy pracoholizmu w zaburzeniach dotyczących poczucia własnej wartości. Może ono wywodzić się z doznania biedy i problemów materialnych, jak również z doświadczania miłości warunkowej i zabierania jej, przykładowo przez rodziców, w różnych okresach rozwojowych, gdy nie spełniało sie pokładanych w nas oczekiwań.

Konsekwencje zdrowotne pracoholizmu

  • wyczerpanie fizyczne i emocjonalne;
  • zaburzenia koncentracji;
  • trudnosci z zasypianiem, bezsenność;
  • choroba wrzodowa żołądka;
  • zaburzenia nerwicowe, lękowe;
  • zaburzenia seksualne;
  • choroby układu krążenia;
  • zawał serca.

Work-life balance

Work-life balance – koncepcja zarządzania czasem, stawiająca za cel odnalezienie równowagi pomiędzy “pracą” (kariera i ambicja), a życiem prywatnym (zdrowie, rozrywka, rodzina, duchowość). Idea work-life balance powstała na przełoie lat 70. i 80. XX wieku. Jest odpowiedzią na pojawiające się problemy społeczne, takie jak pracoholizm czy wypalenie zawodowe. Ideałem jest stan, w którym wszystkie działania są zgodne z naszymi podstawowymi wartościami i służą naszej wizji i celom.

Teraz moja kolej – 50 plus

50-plus to złoty wiek dla tych którzy pragną samorealizacji. W życiu zawodowym nikt już nie wymaga ode mnie dokształcania się czy robienia specjalizacji. Wystarczy kilka specjalizacji medycznych w tym polska i szwedzka z medycyny rodzinnej. Wystarczy dyplom Master of Business Administration. Mój pociąg już odszedł. O nowych specjalizacjach czy o nowym zawodzie mogę już zapomnieć. Ale można robić to co się lubi albo realizować pasje na które nie było czasu w młodości albo w wieku dojrzałym. Gra na jakimś instrumencie – pomyna akordeonie jak w dzieciństwie. Malowanie obrazów – w przedszkolu lubiłem rysować i malować. Nauka języków obcych -tych które zapomniałem przez nieużywanie jak rosyjski, łacina czy angielski lub nowych jak hiszpański lub włoski. Nauka pływania – niby unoszę się w wodzie ale raczej z powodu nadmiaru podskórnej tkanki tłuszczowej a nie z powodu umiejętności pływania. Nauka jazdy na nartach -jako mieszkaniec Krakowa z którego jest niedaleko do stolicy polskich Tatr – wzbudzałem politowanie z powodu braku umiejętności jeżdzenia na nartach. Fotografowanie,które w szkole podstawowej było moim hobby (łącznie z samodzielnym wywoływaniem zdjęć w ciemnej łazience). Może pisanie wspomnień na temat mojego ciekawego i intensywnego życia w kilku krajach i w różnych systemach społeczno polityczno kulturowych? Może pisanie poradników dla moich młodszych kolegów lekarzy i menadżerówo. Może długo odkładany wyjazd na wczasy odchudzające? Może pielgrzymka do Ziemi Świętej lub Watykanu lub innych świętych miejsc, których nie brak w Polsce i na świecie. Może działalność w grupie charytatywnej jak w młodości? Może wolontariat w hospicjum? Może wyjazd do pracy na misji w Tanzanii? Misja ta jest dziełem życia mojego wspaniałego kolegi z liceum księdza Wojciecha Kościelniaka . Ksiądz Wojciech zbudował nie tylko kosciół dla swoich afrykańskich parafian ale również szkołę i ośrodek zdrowia. Jestem lekarzem medycyny z dużym doświadczeniem zawodowym i szerokimi kompetencjami medycznymi. Może będę dobrym dopełnieniem dla lekarza dusz i pasterza jakim jest ksiądz Wojciech Kościelniak?

Vi ska inte hinna allt

Vi ska inte hinna allt – sluta stressa till yogan

Stress för sakens egen skull. Det är vad allt fler ägnar sig åt. Och med det kommer övervikt och psykisk ohälsa. Det är helt enkelt dags att tagga ned  – och andas.

”Det är lite mycket nu, men det lugnar sig nog snart.”  En fras som omgående måste förpassas till kyrkogården för allmänna klyschor och moderna självbedrägerier. För stress är självförstärkande, eller det verkar vara fallet vid en besiktning av måendet hos oss i välfärdens Sverige.

Oavsett om det handlar om en ensamstående mamma, karriäristen, den arbetslösa, studenten eller pensionären så vittnar de alla om samma sak. Tiden räcker inte till. Pressen är för stor. Hur har det kunnat bli så här? Och för så många?

Själv brukar jag både försöka förpassa överflödskilon och minska stresspåslag genom att trycka upp pulsen på en träningscykel eller under en joggingrunda. Har funkat bra hittills.

Men eftersom omgivningen inte gör annat än yogar och mediterar, så var det hög tid att också ge också gruppandningen en chans. Efter bara några minuter i en sal med tända ljus stod det klart att allt egentligen handlade om att kunna stå på huvudet.

Övade därefter konstant för att nästa vecka stolt visa upp mina nya färdigheter. Den senige mannen från mattan bredvid knackade försiktigt på mina vader (som då var i hans ögonhöjd) för att sedan böja sig ned mot mitt blodfyllda ansikte och förklara: ”Det är ingen tävling.”

Det kom som en överraskning. Det mesta har nog ändå handlat om att mäta det man åstadkommer för att sedan jämföra det med andra. Inte alltid uttalat, men väl omedvetet eller i smyg. Och med den läggningen är det lätt att trycka på också när alla system skriker efter återhämtning. Och det är ofta lockande att hoppa över maten, trycka i sig ett par syltkakor och skynda för att hinna till yogan.

Med åren så har kilona också smugit sig på. Ofattbart, tills ledande fetmaforskare förklarade att stress och brist på återhämtning i kombination med processad skräpmat är de främsta orsakerna till övervikt.

Lägg därtill ett ökat generellt stillasittande. Och det gäller över nästan hela linjen.

Forskare vid Göteborgs universitet har i en studie visat att bland 14-åringarna rör sig flickorna 24 procent mindre och pojkarna 30 procent mindre jämfört med år 2000. Detta medan skärmtiden alltjämt ökar.

Dessutom har andelen 13- och 15-åringar som rapporterar återkommande symtom på stress och psykisk ohälsa – som sömnsvårigheter, nedstämdhet och magont – fördubblats sedan mitten av 1980-talet.

Det finns mängder av utsatta barn, verklig oro, sorg, press och allmänt elände som många tvingas hantera, men det är gruppen självalstrande stressknarkare jag vill åt. Vi som håller med om att det är helt sjukt att dygna med Fortnite och en platta Red Bull – för att sedan bli stressad över skolan – men som ändå inte mäktar med att sätta stopp.

Hur ska vi hinna med allt? Orka?

Svaret är enkelt. Det ska vi inte. Vi ska inte hinna med allt, utan välja.

Nytt år innebär nya möjligheter. Jag ska andas mer, tävla mindre och hoppa över kakorna. Stress är så 2018.

Erica Treijs, ”Vi ska inte hinna allt – sluta stressa till yogan”, Sverige Nyheter, Svenska Dagbladet, Måndag 7 januari 2019.

Technika. Pozytywy przekroczenia 50. roku życia

Nowa technika w czasach rewolucji informatycznej to de wyzwanie dla ludzi z mojej generacji. Ipad, Iphone, Facebook, Instagram, Messenger, Snapchat, Whatsupp, AI… Nadążanie za postępami techniki jest dla wielu ludzi którzy przekroczyli 50 lat jest trudne. Jak tylko opanuję kolejną nowinkę techniczną, powstaje kolejnych 10 nowych rozwiązań technologicznych. Pomocą techniczną służą zwykle dzieci lub wnuki. Ale to norma w stale zmieniającym się świecie techniki w czasach rewolucji 3.00 a nawet 4.00. Ale 50 latkowi wystarczy smartfon, długopis i papier. Poczta elektroniczna ale też tradycyjna. Do pracy zawodowej ale również do prowadzenia biura domowego potrzebny jest zwykle komputer (laptop lub desktop). Tradycjonaliści nie mogą się obejść bez telewizora i radia. Seriale telewizyjne, programy polityczne lub publicystyczne, prognoza pogody to mile widziany gość w domach 50 latków. Samochód z silnikiem spalinowym (benzynowy a nie Diesel) albo najlepiej ekologiczny z napędem hybrydowym a nawet elektrycznym. Do zdrowego stylu życia może być przydatny rower miejski lub górski do jazdy na świeżym powietrzu. Do ćwiczeń w domu generacja 50 plus używa rowerów stacjonarnych lub orbitreka.

Vi behöver varandra

Vi behöver varandra

Människan är ett flockdjur, vi behöver varandra. Det finns ett grundläggande behov av sociala relationer och medmänskligt stöd för att fortleva och bibehålla hälsan. Troligen har social samvaro varit en av de viktigaste strategierna för överlevnad för det mänskliga släktet.

Grunden för harmoni i tillvaron är goda familjerelationer, en stabil vänkrets och arbetskamrater. Men det är inte antalet vänner och möten som är det viktiga utan kvalitén i dem. Goda relationer med få är bättre än många relationer av sämre kvalité.

Ensamhet kan upplevas trots att man är omgiven av människor i såväl tvåsamhet som i grupp. Alla är ensamma ibland och det är normalt att känna sig ensam. Ensamheten som är självvald är inte förenad med någon hälsorisk. Det är däremot den ofrivilliga ensamheten.

Undvik energitjuvar

Bra relationer skapar positiv energi som både främjar hälsan och ger välbefinnande. Men det kan också vara tvärt om, att vissa personer man umgås med stjäl energi. Typiskt är att de styr hela samtalet. Försöker man komma med något eget används detta snabbt i något som de själva just kom på – och så tar de över. De berättar mycket om sig själva, sina resor och sina hundra bästa vänner – men  frågar inte dig om hur du har det. Efter ett sådant möte känner man sig trött, tom och det är lätt att uppleva ett slags misslyckande.

Välj rätt vänner och vårda den sunda gemenskapen.

Vad vinner man på att umgås med vänner ?

Allt som främjar känslor av samhörighet och social gemenskap och att få känna sig omtyckt och respekterad för den man är – men också att få ge detsamma tillbaka, är stärkande. Ju mer vi delar med varandra, desto starkare och hälsosammare blir både vi och våra relationer.

Det goda umgänget har en positiv effekt genom att det stärker vårt immunförsvar. Det leder till att vi får ett längre liv som dessutom blir roligare.

Det gamla talesättet ”ensam är stark” stämmer inte, man blir ännu starkare av att ingå i en positiv, social gemenskap.

Forskning har visat

De som lever i positiva förhållanden dvs. har bra och nära anhöriga, vänner eller ett kärt husdjur, återhämtar sig snabbare från sjukdom och lever längre.

Av personer som har haft en hjärtinfarkt, har de med goda sociala nätverk 75 procent minskad risk för återfall i ny hjärtinfarkt.

Den farliga ensamheten

Om de sociala relationerna under en längre tid är otillräckliga ökar individens sårbarhet. Den farliga ensamheten handlar om att inte ha någon att dela sina känslor med eller att ha nära kontakt med. Ensamhet kan orsaka mer lidande än fysisk smärta.

Ibland bidrar omgivningen till att göra att ensamheten känns extra svår. Ett exempel är den upprymda farmodern som pratar ohejdat om sina fantastiska barn för att inte tala om de ännu mer fantastiska barnbarnen. Hon tänker inte en sekund på att det i gruppen som lyssnar kanske finns någon (eller några) som inte har någon familj eller är ofrivilligt barnlösa. Det är således viktig att vara inkännande i den situation man befinner sig i och tänka på vad man säger för att inte såra någon. Det är också viktigt att vara observant på om någon på t.ex. arbetsplatsen känner sig utanför gemenskapen. Då ska man vara generös, bjuda in till en pratstund, visa engagemang och intresse för personen i fråga – så skapas en vänskap.

Vår sociala miljö har avgörande konsekvenser för vår hälsa. Om man känner sig ensam, utanför och saknar stöd minskar motståndskraften mot stress och sjukdom. Psykologisk stress skapar inflammation och har en direkt skadlig verkan på immunförsvaret, kärlen och kroppens olika organ. Detta medför ökad risk för sjuklighet och förkortat liv.

Att t.ex. stress, fetma och stillasittande är skadligt för hälsan är det många som känner till men att ofrivillig ensamhet kan vara en stor ohälsofaktor är inte lika känt. Därför fördjupas råden i detta kapitel om hur man på olika sätt kan bryta sin ensamhet, vilket mycket handlar om en inre process.

Forskning har visat

Den farliga ensamheten fördubblar risken för att bli sjuk och dö. Att känna sig utanför påverkar dödligheten i lika hög grad – eller mer – som rökning, högt blodtryck, fetma eller stress.

Utveckla vänskap

Att utveckla en vänskap tar tid och vänskap måste vårdas och underhållas. Man måste bry sig om, ta kontakt och lyssna. På så sätt fördjupas en vänskap efter hand och blir en källa till glädje och tillit. För att skapa en bra relation till andra människor är det viktigt att :

  • tala från hjärtat, kunna prata om stort och smått, vara en god lyssnare
  • vara positiv, skratta och ha kul ihop, visa uppskattning, ge feedback
  • visa omtanke
  • respektera varandras olikheter, vara flexibel, kunna kompromissa

Det väsentliga i det fina, äkta mötet människor emellan är att känna och visa empati – att man alltid först försöker sätta sig in i den andra människans situation. Om man inte vet var han/hon står kan man inte på rätt sätt vara en god vän och visa varandra ömsesidig respekt. Inte heller kan man ge stöd eller råd om det behovet finns. Att ha detta för ögonen då man utvecklar sitt nätverk av nära och kära gör att vänskapen blir djup, varaktig och berikande.

Hur hittar man nya vänner ?

Vänskap kan skapas på många olika sätt och behöver inte vara beroende av ålder. Vänner i olika åldrar berikar livet. Var och en har sina möjligheter att hitta nya vänner utifrån den situation man har.

Kontakter kan skapas genom att :

  • Gå en kurs eller gå med i en förening som intresserar dig t.ex. matlagningskurs, fotokurs, fågelskådning, trädgårdsförening, idrottsförening – där finns likasinnade
  • Våga resa ensam, våga tala med personer du inte känner
  • Gå ut och dansa
  • Använd dig av sociala medier t.ex. Facebook, chatgrupper, dating på nätet
  • Börja att promenera, motionera eller gympa med någon
  • Bjud in grannen på fika eller gå på bio med någon
  • Sök dig till kyrkan eller frivilligorganisationer
  • Sjung i kör
  • Skaffa ett kärt husdjur som vän

Att hitta vänner är inte lätt

Det kan finnas många hinder som gör att inget händer. De vanligaste hindren är :

  • Rädsla, att börja umgås med nya människor kan kännas både spännande och skrämmande. Rädslan segrar ofta över nyfikenheten.
  • Dålig självkänsla, ”inte kan väl någon vilja umgås med mig. Jag har ju inget att komma med och alla tycker säkert att jag är tråkig.”
  • Otrygg utemiljö och rädsla för att gå ut ensam på kvällen. Detta kan göra att man avstår från att gå ut och träffa andra.
  • Rädsla och dålig självkänsla leder till att man fattar dåliga beslut. Trots att man vantrivs i sin ensamhet så vågar man inte göra någonting åt den.

Nyckeln till förändring

  1. Första steget – att få insikt

Det första steget är att man sätter sig in i situation, att man är ärlig mot sig själv och tydligt ser problemet och förstår dess följder.

”Jag är ensam, jag saknar riktigt bra vänner eller en livspartner, jag sitter själv på fredagskvällarna när andra har myskvällar. Storhelger är årets tristaste dagar för då gör ensamheten extra ont. Jag är ofta ledsen och det känns som att livet passerar utan att jag är med”.

Det kan vara riktigt jobbigt att ta fram denna bild av sig själv och komma till insikt om sin verkliga situation. Men det är just här som något nytt kan hända för det är i denna stund av klarsynthet som tanken föds, att nu måste något ske.

  • Andra steget – skapa motivation

Nu släpps tankarna fram att kanske pröva att göra något nytt. Motivation skapas, som är den kraft som ska leda till att ensamheten bryts.

Varje människa har ofta egen lösning på problemet – vad som skulle passa i just min aktuella situation. Den bästa lösningen finns där – inom dig.

I denna fas måste man övervinna sina rädslor. Tänk om jag gör bort mig, tänk om det händer mig något då jag går hem i mörkret på kvällen, tänk om jag blir lurad av någon på sociala medier. Rädslan är en försvarsmekanism, som gör livet begränsat. Men nu gäller det att släppa taget, att våga gå vidare och samtidigt se kritiskt på olika alternativ men inte överdriva farorna utan måla upp en positiv målbild.

  • Tredje steget – sätt upp ett mål

Motivation och kraft finns nu att förändra din situation och det gäller då att omgående sätta upp ditt mål: Hur vill jag att mitt liv ska se ut och hur når jag ditt? Vad ska första åtgärden bli? Vad ska jag testa? Nu är du på spåret – ett mål är uppsatt och ett beslut är fattat.

  • Fjärde steget – ta initiativ

Gå till handling – nu äntligen finns det chans att något händer. Självklart finns det vänner eller en bra partner som passar just dig men det krävs energi och målmedvetenhet att hitta ”skatten” – för det är en skatt att få vänner, som dessutom leder till ett roligare, längre och friskare liv.

Ge inte upp

Att förändra invanda tankar och mönster tar mycket kraft. En osäker och rädd person lägger ständigt krokben för sig själv. Då gäller det att inte ge upp. Man måste ha fortsatt fokus på att finna lösningar för strax dyker oron upp. Vågar jag? Kan jag?

Då plockar man fram sin startbild dvs. så här har jag det idag och så ställer man sig frågan igen, ska jag fortsätta att ha det så här? Svaret blir nej – och så fyller man sig med sin vision igen och övervinner rädslan – nu ska det ske något. Man tänker inte ”Hur ska det gå” utan i stället ”Hur ska jag göra för att det ska gå bra”.

Det finns många små, fina kort med ordspråk och budskap om att våga ta första steget, tro på sig själv, du kan, du är värdefull osv. Dessa affirmationer kan sättas på badrumsspegeln, kylskåpet m.m. som påminnelser om den nya självbilden och att nu ska jag lyckas.

Och vinsten kommer snabbt för tar man ett första steg så har man triggat igång sig själv, då är det lättare att tänka att ”nu tar jag nästa steg”. Det blir en positiv spiral där första steget är det svåraste.

Självklart har man vissa dagar då man är trött, sårbar och börjar tvivla på sig själv. Man kanske just den dagen inte tar något steg framåt men det viktiga är – att ha kvar sin målbild och att komma igen så snart som möjligt. Man måste stå fast vid sitt beslut och inte ge upp vid första motgången – men kanske vara ännu mer flexibel i sättet att nå sitt mål. Om första försöket inte gick bra så tänk ut en ny och kanske bättre lösning.

Om en motgång kan ses som en viktig och värdefull erfarenhet så ökar chansen att det går bättre nästa gång, det vill säga motgångar är bra och ger chans till att utvecklas och växa. Ovilja att misslyckas beror på rädsla. Låt nyfikenheten segra, osäkerheten är en del av livet, den del som gör livet spännande. Våga pröva vingarna, våga lyckas!

Bertil Marklund, professor i Allmänmedicin vid Göteborgs Universitet,  ”10 Tips. Må bättre och lev 10 år längre”.

Wkrótce emerytura. Pozytywy przekroczenia 50. roku życia

Mam 57 lat a więc emerytura zbliża się dużymi krokami. W Szwecji mężczyźni i kobiety przechodzą na emeryturę w wieku 65 lat. Ostatnia prosta przed emerytura ! Po 32 latach pracy zostaje mi 8 lat do emerytury. Czyli formalnie 20% czasu pracy, który wynosi 40 lat. Prawdę mówiąc planuję pracować do 70 roku życia (jak zdrowie pozwoli).

A wtedy wyrzucę budzik do śmieci, a właściwie do stacji środowiskowej. I zacznę żyć dla siebie. I wtedy będę oddawał się długim spacerom lub nordic walking lub będę jeździł na rowerze. Obowiązkowo czytanie dobrych gazet i książek. Wyjazdy do ciepłych krajów. Spotkania z rodziną i przyjaciółmi. Praktyki religijne w pięknych kościołach w Polsce. Pielgrzymki do miejsc świętych w Polsce i na świecie.

Wskaźnik Dobrego Samopoczucia (WHO-5)

Proszę wybrać odpowiedź na każde z pięciu stwierdzeń, która najlepiej określa Pani/Pana samopoczucie w ciągu ostatnich dwóch tygodni. Proszę o zwrócenie uwagi, że wyższe cyfry oznaczają lepsze samopoczucie.

Przykład: jeśli czuła się Pani wesoła/ Jeśli czuł się Pan wesoły i w dobrym nastroju przez więcej niż połowę czasu w ciagu ostatnich dwóch tygodni,  proszę zaznaczyć kwadrat z numerem 3 w górnym prawym rogu.

 W ciągu ostatnich dwóch tygodniCały czasPrawie cały czasWięcej niż połowę czasuMniej niż połowę czasuOd czasu do czasuNigdy
1Czułam się wesoła/ Czułem się wesoły       i w dobrym nastroju543210
2Czułam się spokojna i doprężona/ Czułem się spokojny i odprężony543210
3Czułem się aktywna i energiczna/ Czułem się aktywny i energiczny543210
4Budziłam się z uczuciem świeżości i wypoczęta/ Budziłem się z uczuciem świeżości i wypoczęty543210
5Moje życie codzienne było wypełnione interesującymi mnie sprawami543210

Obliczanie wyniku:

Wynik surowy uzyskuje się poprzez zsumowanie wyniów odpowiedzi na pięć pytań. Wynik surowy mieści się w przedziale od 0 do 25, przy czym 0 oznacza najgorszą z mozliwych jakości życia a 25 oznacza najlepszą z możliwych jakości życia.

Aby otrzymać wynik procentowy w skali od 0 do 100, wynik procentowy należy pomnożyć przez 4. W wyniku procentowym 0 oznacza najgorszą z mozliwych, a wynik 100 oznacza najlepszą z możliwych jakość życia.

Interpretacja:

Zaleca się przeprowadzenie testu Major Depression (ICD-10) Inventory lub innego testu na obecność depresji, jeśli wynik surowy wynosi poniżej 13 lub jeśli pacjent wybrał odpowiedź na któreś z pięciu pytań dającą 0 czy 1 punkt. Wynik poniżej 13 wskazuje na złe samopoczucie i stanowi wskazanie do przeprowadzenia badania w kierunku depresji zgodnie z klasyfikacją (ICD-10).

Obserwacja zmian:

W celu obserwowania ewentualnych zmian samopoczucia, używa się wyniku procentowego. Różnica 10% oznacza istotną zmianę.

Psychiatric Research Unit, WHO Collaborating Center for Mental Health, Frederiksborg General Hospital.