Hem » Okategoriserade » Mieć dzieci czy nie?

Mieć dzieci czy nie?

Obserwuję politykę prorodzinną po obydwu stronach Bałtyku – w Szwecji, gdzie żyję i w Polsce skąd pochodzę. Obydwa te kraje – Królestwo Szwecji i Rzeczpospolita Polska – należą do Unii Europejskiej, ale stosują różne sposoby prowadzenia polityki prorodzinnej. Polacy mają swoje „becikowe”. Z kolei Szwedzi są bardzo dumni ze swojego rekordowo długiego urlopu rodzicielskiego.

Zarówno w Szwecji jak i w Polsce – szczególnie w czasie obecnego kryzysu – słychać głosy przeciwników używania pieniędzy podatników do wspierania rodzin z dziećmi.

Te głosy odzwierciedlają rosnący kulturowy sceptycyzm wobec rodzin z dziećmi, a w niektórych przypadkach czysty opór w stosunku do posiadania dzieci.

Coraz więcej młodych dorosłych zaczyna wątpić, czy chcą mieć dzieci. Trend ten jest szczególnie widoczny w mediach społecznościowych, takich jak Tiktok, gdzie bezdzietność stała się wyznacznikiem tożsamości singli i małżeństw, które wybrały życie bez dzieci. Taka postawa stwarza atmosferę, którą nazwałbym antyrodzinną.

W czasach gwałtownego spadku liczby urodzeń propozycje pogorszenia sytuacji finansowej rodziców posiadających dzieci staje się wyjątkowo dziwna. Bo kto zaopiekuje się bezdzietnym rodzicami, gdy kiedyś przestaną być młodzi i w końcu – w sposób naturalny – się zestarzeją?

Jedna ze znanych piosenkarek – która postanowiła nie mieć dzieci – wyznała w wywiadzie, że na emeryturze planuje się przeprowadzić do Hiszpanii. Jako zamożna emerytka będzie piła dobre wino serwowane w hiszpańskich restauracjach. Wszystko jakoś z czasem się samo ułoży w życiu bezdzietnej, bogatej kobiety. Ale kto będzie serwować drinki i przygotowywać posiłki w restauracjach? Kto będzie sprzątał pokoje hotelowe lub prywatne domy bogatych bezdzietnych? Kto będzie opiekował się zdrowymi seniorami w ich domach albo chorymi seniorami w szpitalach? Kto w końcu będzie pracował w przemyśle, rolnictwie i usługach?

Odpowiedź jest banalnie prosta. Będą pracować kolejne pokolenia, a więc dzieci tych rodziców, którzy chcą mieć dzieci. I nie dla tego chcą mieć dzieci, żeby korzystać z socjalnych przywilejów fundowanych z pieniędzy podatników. Ale dlatego, że chęć posiadania potomstwa jest naturalna dla gatunku homo sapiens.

Mam nadzieję, że dalekosiężna polityka prorodzinna wszystkich krajów należących do Unii Europejskich – nie tylko Szwecji i Polski – spowoduje, że Europa nie będzie kojarzona na mapie świata jako wielkie muzeum i wielki dom starców.

W UE rodzi się coraz mniej dzieci. Utrzymujące się niskie poziomy dzietności na przestrzeni wielu lat przyczyniły się do starzenia się społeczeństwa, a mniejsza liczba urodzeń doprowadziła do spadku udziału młodych ludzi w całkowitej liczbie ludności.

Współczynnik dzietności spada w Europie od lat. W 2019 roku ogólny współczynnik dzietności w UE wyniósł 1,53 urodzeń na kobietę (w Szwecji – 1,71 a w Polsce – 1,44).

Przyjmuje się, że dopiero współczynnik dzietności powyżej 2,10 jest wartością zapewniającą prostą zastępowalność pokoleń.

Kommentera

Fyll i dina uppgifter nedan eller klicka på en ikon för att logga in:

WordPress.com-logga

Du kommenterar med ditt WordPress.com-konto. Logga ut /  Ändra )

Twitter-bild

Du kommenterar med ditt Twitter-konto. Logga ut /  Ändra )

Facebook-foto

Du kommenterar med ditt Facebook-konto. Logga ut /  Ändra )

Ansluter till %s